Pewny fundament
O nowej uczelni katolickiej,
kierunkach jej rozwoju,
przyszłych absolwentach
i marzeniach z ks. prof.
Sławomirem Stasiakiem,
biblistą i rektorem
powstającej Akademii
Katolickiej we Wrocławiu,
rozmawia
WOJCIECH IWANOWSKI
Nowe Życie
Wojciech Iwanowski: Nowa nazwa, nowa kadencja i nowa rzeczywistość demograficzna. Czy można powiedzieć, że dla wrocławskiej uczelni katolickiej zaczyna się właśnie nowy rozdział?
Ks. prof. Sławomir Stasiak: Zdecydowanie tak. Powiedziałbym nawet, że zaczyna się nowy rozdział oparty na starych, bardzo solidnych fundamentach. Nowa nazwa jest naturalną konsekwencją naszego rozwoju – chcemy wyjść poza obszar samej teologii i rozwijać również inne dziedziny oraz dyscypliny naukowe. Nowa kadencja wynika z porządku prawnego regulującego funkcjonowanie uczelni wyższych. Natomiast największym wyzwaniem pozostaje nowa rzeczywistość demograficzna. Dotyczy ona nie tylko naszej uczelni, lecz także całego środowiska akademickiego w Polsce.
Obserwujemy również spadek zaangażowania religijnego najmłodszych pokoleń. Czy właśnie dlatego uczelnia poszerza swoją ofertę?
Nasze działania idą w dwóch równoległych kierunkach. Pierwszy dotyczy samej teologii. Chcemy pokazać, że studia teologiczne nie muszą być jedynie drogą do zawodu nauczyciela religii. Widzimy, że w Kościele bardzo dobrze funkcjonują małe wspólnoty i grupy formacyjne. Chcemy zaoferować im możliwość zdobycia pogłębionej wiedzy teologicznej. Jeśli ktoś później zapragnie wspierać swoją parafię jako katechista czy prowadzić katechezę sakramentalną, przygotowanie pedagogiczne może zdobyć w dowolnym momencie.
Drugi kierunek to rozwój nauk społecznych i humanistycznych.
Chcemy odpowiadać na rzeczywiste potrzeby współczesnego społeczeństwa, nie rezygnując z wartości, które stanowią fundament naszej uczelni.
Co w praktyce oznacza przekształcenie Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu w Akademię Katolicką we Wrocławiu?
Od 1 października uczelnia będzie funkcjonowała pod nazwą Akademia Katolicka we Wrocławiu, w skrócie AKWr. Jednocześnie określenie „papieski” pozostanie przy Wydziale Teologicznym, który zachowa swoją tożsamość, własnego dziekana oraz organy naukowe.
Najważniejsze zmiany dotyczą jednak struktury uczelni. Powołane zostały dwa nowe wydziały. Pierwszy z nich to Wydział Nauk Społecznych, na którym funkcjonuje już pedagogika w kilku odsłonach, a w planach jest uruchomienie psychologii. Drugi to Wydział Ochrony Dziedzictwa Kulturowego, którego najbardziej zaawansowany projekt stanowi kierunek turystyka historyczna z dwiema specjalnościami: jedną dotyczącą Śląska, a drugą – krajów basenu Morza Śródziemnego.
Równolegle przygotowujemy nowe studia podyplomowe. Bardzo zaawansowane są prace nad studiami z zarządzania bezpieczeństwem obiektów sakralnych i uroczystości religijnych oraz z zarządzania kryzysowego i ochrony ludności w erze zagrożeń hybrydowych. Powstaje również program z zakresu prawa cywilnego dla duchownych, ponieważ dostrzegamy potrzebę lepszego przygotowania proboszczów do funkcjonowania w przestrzeni prawa państwowego.
Środowiskowa inauguracja roku akademickiego 2025/2026, której przewodniczył ks. prof. Sławomir Stasiak,
przewodniczący Kolegium Rektorów Uczelni Wrocławia i Opola i rektor PWT we Wrocławiu
FOT. KRZYSZTOF ĆWIK
Dla wielu osób określenie „papieski” ma szczególne znaczenie. Co zmienia się w tym zakresie?
To właśnie jedna z rzeczy, z których najbardziej się cieszymy. Przez lata nasi poprzednicy zabiegali o to, aby przymiotnik „papieski” był trwałym atrybutem uczelni. Teraz zostaje on przypisany Papieskiemu Wydziałowi Teologicznemu. Wydział ten pozostaje bezpośrednio związany ze Stolicą Apostolską i zachowuje swoją odrębną strukturę. Natomiast pozostałe wydziały funkcjonują jako część Akademii Katolickiej we Wrocławiu.
Jakie argumenty przesądziły o przekształceniu uczelni w Akademię?
Przede wszystkim możliwość znacznie większego zróżnicowania oferty dydaktycznej i naukowej. Zależy nam nie tylko na praktycznym przygotowaniu studentów do wykonywania zawodu, lecz także na rozwijaniu badań naukowych.
Drugim argumentem jest możliwość szybszego tworzenia nowych kierunków odpowiadających potrzebom rynku. Dzisiaj zmiany zachodzą bardzo dynamicznie i uczelnia musi reagować na nie znacznie szybciej niż jeszcze kilka lat temu.
Jest także argument wizerunkowy. Powiem półżartem, półserio: trudno wyobrazić sobie studiowanie medycyny na uczelni teologicznej, ale na uczelni katolickiej – dlaczego nie? Nie oznacza to oczywiście zapowiedzi otwarcia takiego kierunku, ale pokazuje kierunek myślenia.
Podczas wystąpienia wyborczego mówił Ksiądz Rektor o swoim marzeniu.
Tak. Cytowałem wtedy słowa Martina Luthera Kinga: I have a dream. Ja również mam marzenie, aby nasza uczelnia kiedyś stała się uniwersytetem. Wierzę, że to, co rodzi się w trudnych czasach, staje się mocne. Fundamenty zostały położone przez moich poprzedników, a naszym zadaniem jest je rozwijać.
Jak Akademia odnajdzie się w środowisku uczelni Wrocławia i Opola?
Spotkaliśmy się z ogromną życzliwością Kolegium Rektorów Uczelni Wrocławia i Opola. Gdy poinformowałem o rozpoczęciu prac nad przekształceniem, padła nawet deklaracja gotowości przygotowania listu intencyjnego wyrażającego oczekiwanie środowiska akademickiego na funkcjonowanie uczelni o charakterze katolickim.
Jeżeli chodzi o sposób zarządzania, nie jesteśmy wyjątkiem. Są uczelnie nadzorowane przez dwa ministerstwa, jak akademie wojskowe czy artystyczne. My również funkcjonujemy w dwóch porządkach – w zakresie objętym finansowaniem państwowym podlegamy Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego, natomiast w obszarze kształcenia teologicznego pozostajemy związani ze Stolicą Apostolską.
Został Ksiądz Rektor wybrany na kolejną kadencję bez kontrkandydata. To powód do satysfakcji czy raczej zobowiązanie?
Przyznam szczerze, że wraz z odczytywaniem kolejnych głosów „za” czułem przede wszystkim coraz większy ciężar odpowiedzialności. Nie odbierałem tego jako osobistego sukcesu, lecz jako ogromne zaufanie środowiska akademickiego. Skoro przedstawiłem konkretne plany rozwoju uczelni, to mam obowiązek je zrealizować.
Jakie trzy cele chciałby Ksiądz osiągnąć w tej kadencji?
Najważniejszym zadaniem pozostaje zachowanie etosu chrześcijańskiego w przestrzeni akademickiej Wrocławia. To misja całej naszej wspólnoty.
Jeśli chodzi o cele konkretne, chciałbym, aby Wydział Ochrony Dziedzictwa Kulturowego osiągnął pełną obsadę kadrową i studencką na kierunku turystyka historyczna. Drugim celem jest stworzenie silnego kierunku psychologia na Wydziale Nauk Społecznych. Trzecim – powołanie w ciągu najbliższych czterech lat następnego, czwartego wydziału, który będzie kolejnym krokiem na drodze do przyszłego uniwersytetu.
Czym w czasach ostrej konkurencji między uczelniami Akademia Katolicka może przekonać do siebie kandydatów?
Obserwujemy, że największe uczelnie badawcze niekoniecznie chcą zwiększać liczbę studentów, lecz koncentrują się na działalności naukowej. To może stworzyć dla nas przestrzeń rozwoju.
Naszą najważniejszą kartą przetargową pozostaje jednak etos katolicki. Studenci przychodzą do nas nie tylko po kompetencje zawodowe, lecz także po możliwość zdobywania wiedzy w zgodzie ze swoim sumieniem, wiarą i systemem wartości.
Jakich absolwentów chciałby Ksiądz Rektor ofiarować za kilka czy kilkanaście lat miastu, regionowi i Kościołowi?
Przede wszystkim ludzi kompetentnych zawodowo. Ludzi, którzy będą mieli realny wpływ na społeczeństwo i będą je współtworzyć. Od początku mojej pracy akademickiej marzyłem o kształtowaniu elit decydujących o przyszłości miasta, regionu, a może nawet państwa.
Mam również pomysł stworzenia instytucji „mecenasa Akademii Katolickiej we Wrocławiu” – osoby, która ukończyła naszą uczelnię, osiągnęła sukces zawodowy i poprzez własne życie promuje wartości oraz idee, które reprezentuje Akademia.
Gdyby za pięć lat ktoś miał napisać artykuł podsumowujący obecną kadencję Księdza Rektora, jaki tytuł chciałby Ksiądz zobaczyć?
Nie chciałbym, aby był to tytuł odnoszący się do mnie osobiście. Wolałbym, żeby mówił o uczelni i jej rozwoju. Skoro rozmawialiśmy o marzeniach, to odpowiem właśnie w tym duchu: „Cud na Ostrowie Tumskim”.

