KS. RAFAŁ CYFKA

Wrocław

Serce odpowiedzialne

Pośród współczesnych kryzysów – rodziny, małżeństwa, powołań, wartości, wiary czy relacji – jawi się największy, z którego wychodzi większość pozostałych. To kryzys odpowiedzialności. Współczesność promuje styl życia, relacji i zachowań, w których odpowiedzialność jest zepchnięta na sam koniec, a może w ogóle nie jest brana pod uwagę. A jednak to ona jest podstawą wolności! Jestem wolny, gdy biorę odpowiedzialność za dokonywane wybory i postawy. O tym tak pięknie powiedział św. Augustyn: „Kochaj i rób, co chcesz”. Zaś św. Paweł napisał: „Miłość nie wyrządza zła bliźniemu” (Rz 13, 10). Dlaczego? Ponieważ prawdziwa miłość jest odpowiedzialnością za kochaną osobę. To dzisiaj jest niemodne, takie naiwne, śmieszne. Liczy się „ja” i „moje”. A jednak wszyscy, którzy zachłysnęli się wolnością, określoną przez św. Pawła hołdowaniem ciału (por. Ga 5, 13), potykają się na odpowiedzialności, której nie chcą, ponieważ „nikt nie może ich do niczego zmusić”. Stąd tyle rozpadów małżeństw, kapłańskich i zakonnych odejść, stąd interesowność relacji, ale też i kryzys wiary, która przecież jest wiernością i trwaniem przy Bogu.
Jednak wypływa to nie tylko z promowanego stylu życia, lecz także dla wielu młodych – i nie tylko – z lęku przed odpowiedzialnością. To z niego wynikają obawy przed powiedzeniem „tak” na całe życie w małżeństwie zbudowanym na sakramencie. Stąd lęk przed kapłaństwem i życiem zakonnym. Ostrożność przed realnymi relacjami i prawdziwymi przyjaźniami.
Czerwiec to czas modlitwy do Serca Jezusowego, które jest pełne miłości i w którym otrzymujemy prawdziwą wolność. Jest ono dla nas przykładem poświęcenia i oddania, powiedzenia „tak” i bycia konsekwentnym. Dlatego staje się nieustanną inspiracją i wzorem do naśladowania. Zachęcam, aby w nabożeństwie czerwcowym w naszych parafiach mieć szczególną intencję: prosić o odwagę do odpowiedzialnego życia. Niech Pan uczyni nasze serca na wzór swojego: kochającego i odpowiedzialnego.