Pociągiem przez dolnośląską historię

Tym, czym dla współczesnego człowieka jest internet, dla ludzi żyjących niemal dwa wieki temu była kolej.
W 1825 r. George Stephenson uruchomił pierwszą publiczną linię kolejową łączącą Stockton i Darlington w Anglii.
Po kilkunastu latach wyruszył pierwszy pociąg z Wrocławia do Oławy.
Wkrótce kolej dotarła do najdalszych zakątków Dolnego Śląska.

ADAM PACZEŚNIAK

Wrocław

Dworzec Marchijski na pocztówce z 1899 r.

Z ARCHIWUM A. PACZEŚNIAKA

Pierwsza połowa wieku XIX przyniosła ogromne zmiany w rozwoju przemysłu śląskiego. Jednym z najważniejszych tego przejawów było pojawienie się kolei. Początkowo jednak pruski dwór królewski (Dolny Śląsk należał wtedy już od prawie 100 lat do Prus) niechętnie patrzył na tę nową formę transportu, skłonny bardziej inwestować w rozwój dróg i żeglugi śródlądowej.
Kierunki rozbudowy kolei
Sytuacja uległa zmianie na początku lat 40. XIX w. po wstąpieniu na tron w Berlinie Fryderyka Wilhelma IV, który był zwolennikiem postępu i orędownikiem kolei żelaznych. Śląscy kupcy, przemysłowcy i właściciele majątków ziemskich utworzyli Towarzystwo Kolei Górnośląskiej, spółkę akcyjną, która w 1841 r. rozpoczęła budowę kolei z Wrocławia do Opola i dalej na Górny Śląsk. 22 maja 1842 r. odjechał z Dworca Górnośląskiego we Wrocławiu do Oławy pierwszy na Śląsku pociąg. Wydarzyło się to zaledwie 17 lat po otwarciu pierwszego połączenia kolejowego w świecie i 7 lat po „debiucie kolejowym” na terenie Niemiec. Na uwagę zasługuje tempo budowy – 2,5 miesiąca po oddaniu odcinka Wrocław – Oława pociągi jeździły już do Brzegu, a po roku – do Opola. Inna spółka – Towarzystwo Kolei Wrocławsko-Świdnicko-Świebodzickiej – w 1843 r. uruchomiła linię z Dworca Świebodzkiego we Wrocławiu do Świebodzic. Rok później na tej trasie powstało w Jaworzynie Śląskiej odgałęzienie do Świdnicy. Świdnica w tamtym czasie była twierdzą i z tego powodu nie poprowadzono kolei najkrótszą trasą bezpośrednio przez miasto. Ale dzięki temu w nikomu nieznanej wcześniej wsi powstał pierwszy na Dolnym Śląsku węzeł kolejowy.

Kolejnym kierunkiem rozbudowy dróg żelaznych na Dolnym Śląsku była realizacja połączenia przez Legnicę z Berlinem. Początek trasy – Dworzec Marchijski – usytuowano obok Dworca Świebodzkiego. Do dzisiaj na Pl. Orląt Lwowskich stoi jego relikt. Pierwszy pociąg z Wrocławia do Legnicy wyjechał w 1844 r., wkrótce Wrocław uzyskał połączenie ze stolicą, a przez Zgorzelec – z siecią kolejową Saksonii. Jako miejsce rozgałęzienia obu linii wybrano małą osadę Węgliniec w Borach Dolnośląskich. Trasa biegła przez teren pagórkowaty, częściowo podmokły i z licznymi ciekami wodnymi, więc konieczne stało się zbudowanie długich i wysokich nasypów, kilkuset mniejszych budowli czy dużych kamiennych mostów. Do dziś możemy je podziwiać: na Bobrze koło Bolesławca, na Nysie Łużyckiej w Zgorzelcu i niedaleko Jędrzychowic.
Kolej szybko wpisała się w śląską gospodarkę: w 1847 r. między Górnym Śląskiem a Wrocławiem przewiozła tyle samo towarów, ile łącznie na tej trasie spławiono Odrą i przetransportowano drogami bitymi. W tym samym czasie koleją nadano z Wałbrzycha 50 000 t wydobytego tam węgla, podczas gdy tradycyjny jego odbiorca – port w Malczycach – przeładował tylko 4200 t. Ruszyły także prace z Wrocławia w kierunku Szczecina, a przebudowując w latach 1868–1874 Dworzec Świebodzki, ozdobiono jego fronton herbami Wrocławia i Szczecina. Przetrwały do dzisiaj.
W 1856 r. oddano do użytku linię z Wrocławia do Poznania, którą poprowadzono przez Żmigród i Oborniki Śląskie. Ominęła ona Trzebnicę – stolicę powiatu i cel pielgrzymek do grobu św. Jadwigi Śląskiej. 

Pocztówka przedstawiająca odjazd pierwszego pociągu z Kowar do Kamiennej Góry, 1905 r.

Z ARCHIWUM A. PACZEŚNIAKA

Miasto w późniejszym czasie uzyskało połączenie z Wrocławiem linią boczną z Psiego Pola i prywatną kolejką wąskotorową, która początek miała na Pl. Staszica przy Kościele św. Bonifacego. Budynek dworcowy został przejęty przez tę parafię i w latach 80. ubiegłego wieku pięknie wyremontowany.
W II połowie XIX w. Kolej Prawego Brzegu Odry wybudowała szlak z Górnego Śląska do stacji Wrocław Nadodrze, przedłużony później do centrum Wrocławia, stawiając w pobliżu dworców Świebodzkiego i Marchijskiego Dworzec Miejski. Tym samym w swoim bezpośrednim sąsiedztwie na obecnym Pl. Orląt Lwowskich stanęły 3 dworce czołowe 3 rożnych spółek kolejowych.
W kolejnych dekadach kolej połączyła Wrocław z Kłodzkiem i Międzylesiem. Umożliwiło to np. sprawniejszy dojazd pielgrzymów do sanktuarium w Bardzie, gdzie znajduje się figura Matki Bożej Bardzkiej, najstarszy drewniany zabytek rzeźby romańskiej w Polsce. W tym czasie rozpoczęto budowę jednej z najpiękniejszych linii kolejowych na Dolnym Śląsku, tzw. Śląskiej Kolei Górskiej ze Zgorzelca do Wałbrzycha, przedłużonej w 1880 r. do Kłodzka. Po drodze wybudowano potężny most kamienny na Bobrze w pobliżu Jeleniej Góry (zniszczony w 1945 r.), między Jelenią Górą a Wałbrzychem przebito 2 tunele, a na południowych stokach Gór Sowich wydrążono 3 tunele oraz postawiono 8 wysokich wiaduktów i 2 mosty. Ten prawdziwy boom kolejowy był możliwy dzięki wygranej przez Prusy wojnie z Francją w 1871 r. i uzyskanej kontrybucji. Wkrótce państwo znacjonalizowało spółki kolejowe, wzięło na siebie ciężar budowy nowych linii kolejowych, zagęszczając sieć zgodnie z potrzebami społecznymi.
Od upaństwowienia kolei do I wojny światowej
Do I wojny światowej większość dolnośląskich miast uzyskała dostęp do kolei. Wtedy to powstały tak ciekawe szlaki, jak Jelenia Góra – Szklarska Poręba – Liberec z najwyżej położoną w Polsce stacją w Jakuszycach (przeniesioną obecnie na Polanę Jakuszycką) i jednym tunelem po drodze, z Jeleniej Góry do Lwówka Śląskiego, gdzie wydrążono 3 tunele na odcinku 10 km, a także 2 linie łączące Kłodzko z uzdrowiskami w Polanicy, Dusznikach i Kudowie na zachodzie i Lądku na wschodzie Kotliny Kłodzkiej.

Pierwsza ma typowe cechy linii górskiej: liczne łuki, nasypy, wąwozy, 2 tunele, ponad 150 wiaduktów, mostów i przepustów, w tym najsłynniejszy – most z radkowskiego piaskowca postawiony w Lewinie Kłodzkim przez włoskich budowniczych.
Jedną z największych inwestycji była gruntowna modernizacja w latach 1896–1905 wrocławskiego węzła kolejowego. Powstała wtedy obwodnica towarowa miasta, a szlak w kierunku Poznania i Jeleniej Góry wyniesiono z poziomu ulic na estakadę. Przebudowano również powstały w latach 1855–1857 Dworzec Główny: starą halę peronową zamieniono na wielką halę obsługi podróżnych, a 5 nowych peronów wybudowano na południe od niej.
Prawdziwymi „perełkami” tego okresu są 2 linie w rejonie Gór Sowich. Pierwsza to zbudowana w latach 1900–1902 Kolejka Sowiogórska z jedynymi na Śląsku odcinkami zębatymi oraz wysokimi ceglanymi mostami i stalowym mostem wiszącym 20 m nad przystankiem Srebrna Góra Twierdza. Ciekawostką jest wykorzystanie do budowy linii materiału pozyskanego ze zniszczonych obiektów twierdzy srebrnogórskiej – w jeden z wiaduktów wmurowano blok z piaskowca z sygnaturą FR (Fredericus Rex) i datą 1770. Druga to oddana do użytku w 1904 r. trasa łącząca stację Świdnica Kraszowice na magistrali podsudeckiej ze stacją Jedlina-Zdrój na linii Śląskiej Kolei Górskiej. Wytrasowana wzdłuż górskiego biegu Bystrzycy do dzisiaj jest doskonałym przykładem idealnego zespolenia prawie 40 budowli inżynieryjnych z krajobrazem górskim.
Dekadę później rozpoczęła się I wojna światowa. Krótko przed jej wybuchem zaczęła się elektryfikacja dolnośląskich linii kolejowych. Jako pierwszy został uruchomiony odcinek ze Szczawienka przez Szczawno-Zdrój i Mieroszów do czeskiego Meziměstí. Do końca I wojny światowej zelektryfikowano ponad 50 km linii w okolicach Wałbrzycha i Świebodzic, traktując je jako poligon doświadczalny dla testowania nowego taboru i rozwiązań technicznych. Wielka wojna nie przetoczyła się przez Dolny Śląsk, jednak jej skutki miały ogromny wpływ i na region, i na sytuację kolei. Ale o tym w kolejnym numerze „Nowego Życia”.