Z pamiętnika Pluszowego Mnicha

Gienek, Fryderyk i stworzenie świata

ILUSTRACJA MWM

Gienek i Fryderyk spędzili dzień, zwiedzając ogród zoologiczny, gdzie podziwiali różne zwierzęta. Wieczorem po powrocie na plebanię dalej rozmawiali o tym z podekscytowaniem.
– Uwielbiam przyrodę. Jest tak fajna, że po prostu czad i korba.
– Najbardziej to mi się podobały ryby w takim wielkim kwakarium – odpowiedział szop Fryderyk.
– Akwarium – poprawił Gienek. – Tak, rzeczywiście to było świetne. Zwłaszcza że można było to oglądać przez tę wielką szybę i czuło się, jakby się pływało z tymi wszystkimi rekinami.
– Pan Bóg to jednak ma niezłe pomysły, że tak wszystko stworzył. I rekiny, i żyrafy, i kaczki, i muchomory. To jest fascynujące.
Przyjaciele długo wspominali, wymieniając się różnymi spostrze-
żeniami.
– Mnie się też bardzo podobało, kiedy pani przewodniczka nam tłumaczyła, jak te zwierzęta się przystosowywały do warunków życia. Na przykład ta ryba, która zmieniała kolor z szarego na biały, jak tylko przepływała znad szarego piasku na biały. Ale to jest super!
– Chyba masz na myśli rybę, która się nazywa sola. – Gienek próbował sobie przypomnieć. – Ale tak dokładnie to nie pamiętam, choć było to rzeczywiście bardzo ciekawe.
– No i zacząłem się zastanawiać, czy to tak z tym stworzeniem świata było, że Pan Bóg to naprawdę w sześć dni ogarnął. – Fryderyk podrapał się po głowie.
– Ciekawe pytanie! – pochwalił przyjaciela Pluszowy Mnich. – Kiedyś czytałem o tym, więc możemy poszukać – zaproponował.
Poszli do sąsiedniego pokoju, gdzie na półce znajdowały się różne książki religijne. Między nimi stała duża niebieska książka z tytułem napisanym białymi literami.
– Katechizm Kościoła Katolickiego – przeliterował z wysiłkiem pluszowy szop. – Uf… długie słowa. I gruba książka.

– To prawda, ale można w niej szybko znaleźć potrzebne tematy, bo na końcu jest spis treści. – Gienek otworzył książkę i zaczął wertować kartki.
– O! Widzę, że masz wprawę. Sprawnie ci idzie szukanie – powiedział Freddy.
– Przecież to powinna być jedna z podstawowych książek każdego katolika. Jeśli masz jakieś pytania na temat wiary, to tu zwykle znajdziesz odpowiedź. O, proszę bardzo – zatriumfował Gienek – w części „Wyznanie wiary” jest fragment z tytulikiem „Świat widzialny”.
– Super! Co tam jest napisane? – zaciekawił się szop.
Gienek przez chwilę przebiegał swoimi plastikowymi oczkami tekst w książce.
– Trochę skomplikowane słowa tu są, ale spróbuję wytłumaczyć, żebyś mógł zrozumieć – powiedział po chwili. – Po pierwsze, opis stworzenia świata jest symboliczny i za pomocą takiego opowiadania o tych sześciu dniach przekazuje nam prawdę, że Bóg stworzył świat i że każde stworzenie: czy to rośliny, czy zwierzęta, czy człowiek, pokazują nam… Przeczytam ci: „jakiś promień nieskończonej mądrości i dobroci Boga”. Po drugie, ten opis nam mówi, że człowiek jest inny od pozostałych stworzeń, ponieważ został stworzony na obraz i podobieństwo Boga.
– O, to bardzo ciekawe, choć przecież oczywiste. I niby to wiedziałem, ale dobrze, że się upewniłem.
– Wiesz – dodał po chwili Gienek – to w sumie bardzo dobrze, że zwróciłeś uwagę na ten tekst z Biblii o stworzeniu. Przyszła mi taka myśl, że choć już jest luty, to mogę zrobić swoje noworoczne postanowienie, że w tym roku będziemy czytać więcej Starego Testamentu i więcej uczyć o tym dzieci.
– I do tej niebieskiej książki też będziemy zaglądać! – zaproponował radośnie Fryderyk.

KS. PIOTR NARKIEWICZ