Papieska Światowa Sieć Modlitwy

marzec 2026

INTENCJA MODLITEWNA – O ROZBROJENIE I POKÓJ


MÓDLMY SIĘ, ABY NARODY DĄŻYŁY DO SKUTECZNEGO ROZBROJENIA,
ZWŁASZCZA NUKLEARNEGO, I ABY ŚWIATOWI PRZYWÓDCY WYBIERALI
DROGĘ DIALOGU I DYPLOMACJI ZAMIAST PRZEMOCY

Wświecie naznaczonym wojnami i eskalacją napięć między narodami wzywanie do pokoju staje się pilnym obowiązkiem ludzkich sumień. Należy jednak podkreślić, że samo wołanie o pokój nie wystarczy. Konieczna jest modlitwa oraz realne działania na rzecz powszechnego rozbrojenia, bez którego trwałe bezpieczeństwo światowe pozostanie jedynie iluzją.
Pokój jest darem samego Chrystusa, który mówił: „Pokój mój daję wam” (J 14, 27). To dar, który zachęca nas do konkretnego działania. Przypomina o tym papież Leon XIV, podkreślając, że pokój to „dar aktywny, absorbujący, który dotyczy i angażuje każdego z nas, niezależnie od pochodzenia kulturowego czy przynależności religijnej, i który wymaga przede wszystkim pracy nad sobą” (audiencja dla Korpusu Dyplomatycznego, 16 maja 2025). Jednak pokój jako dar Chrystusa może powstawać jedynie w zjednoczeniu z Nim oraz w wiernym wypełnianiu Jego nauki: „Pokój na ziemi, którego wszyscy ludzie wszystkich czasów tak żarliwie pragnęli, nie może być budowany i utrwalany inaczej, jak tylko przez wierne zachowywanie porządku ustanowionego przez Boga”(Jan XXIII, Encyklika Pacem in terris, nr 1).
Kościół jest powołany do krzewienia pokoju, dlatego podkreśla z całą mocą, że wojna nigdy nie jest rozwiązaniem, gdyż nie przynosi sprawiedliwości, a jedynie niszczy godność każdego człowieka. Potwierdza to deklaracja Dignitas infinita o godności człowieka: „Dzisiaj Kościół musi uczynić słowa papieży swoimi własnymi, powtarzając za św. Pawłem VI: «nigdy więcej wojny, nigdy więcej wojny!», i prosząc wraz ze św. Janem Pawłem II «wszystkich w imię Boga i w imię człowieka: Nie zabijajcie! […]». Na koniec papież Franciszek podkreśla: «Nie możemy już zatem myśleć o wojnie jako o rozwiązaniu […]. Nigdy więcej wojny!»” (nr 39).
Warto odnieść się również do wzruszającego apelu papieża Franciszka, wygłoszonego w Asyżu – Mieście Pokoju: „Szanujmy stworzenie, nie bądźmy narzędziami zniszczenia! Szanujmy każdego człowieka. Niech ustaną konflikty zbrojne, które pokrywają ziemię krwią; niech ucichnie zgrzyt oręża; i niech wszędzie nienawiść ustąpi miejsca miłości, krzywda przebaczeniu, a niezgoda jedności. 

DEPOSITPHOTOS

Słuchajmy krzyku wszystkich, którzy płaczą, cierpią i umierają z powodu przemocy, terroryzmu lub wojny” (homilia, 4 października 2013).
Prawdziwe bezpieczeństwo nie rodzi się z groźby wzajemnego zniszczenia i zastraszania, lecz z budowania relacji opartych na dialogu i odpowiedzialności. Trzeba odchodzić od postawy wyścigu zbrojeń i dążyć do rozbrojenia, które jest wyborem na rzecz przyszłości ludzkości. Papieże naszych czasów zgodnie podkreślają, że broń nuklearna stanowi zagrożenie moralne, humanitarne i duchowe. Poza tym światowi przywódcy muszą zdawać sobie sprawę z tego, że w wojnie nuklearnej nie ma zwycięzców, lecz są jedynie ofiary (por. Benedykt XVI, Orędzie na XXXIX Światowy Dzień Pokoju, 1 stycznia 2006).
Prawdziwy pokój bierze swój początek w głębi naszych serc. Przypomina nam o tym papież Leon XIV: „pokój buduje się w sercu i zaczynając od serca, wykorzeniając pychę i roszczenia, oraz ważąc słowa, ponieważ można ranić i zabijać, nie tylko bronią, ale i językiem” (audiencja dla Korpusu Dyplomatycznego, 16 maja 2025). Dlatego ważne jest, abyśmy w środowiskach naszego życia byli ludźmi pokoju i dialogu. Musimy zatem wyzbyć się agresji, języka przemocy oraz uprzedzeń i zacząć budować mosty.

KS. ŁUKASZ SACZYŃSKI