Moja Niedziela
1 MARCA 2026 R.
II niedziela Wielkiego Postu
MT 17, 1-9
Pamięć Taboru
Góra Tabor to miejsce szczególne – symbol chwały, bliskości Boga i nadziei. Ten szczyt wyróżnia się na horyzoncie naszej codzienności. To tam, w ciszy modlitwy, uczniowie doświadczyli przemienienia Jezusa i usłyszeli głos Ojca, zyskując niezbitą pewność co do bóstwa swojego Mistrza. Podobne momenty duchowego uniesienia i światła są dane nam jako „pamięć serca”, abyśmy w chwilach szczęścia potrafili docenić obecność Stwórcy i czerpać z niej siłę na przyszłość.
Prawdziwa próba wiary następuje jednak wtedy, gdy musimy zejść z góry chwały na „niziny” zwykłego życia, a ostatecznie stanąć u stóp Golgoty. Doświadczenie Taboru nie chroni nas przed lękiem czy ciemnością krzyża, czego dowodem jest ucieczka apostołów, ale ma nas przygotować na przetrwanie skandalu cierpienia. Każdy z nas przechodzi przez własną Golgotę – momenty zwątpienia i samotności – które są nieodłącznym elementem drogi do dopełnienia się naszego życia.
Kluczem do zwycięstwa jest wierność Bogu, który pozostaje z nami niezależnie od tego, na którym szczycie aktualnie się znajdujemy. Jeśli nasza pamięć serca sprawnie funkcjonuje, potrafimy w mroku przywołać światło Taboru i zaufać, że obecne trudności mają głęboki sens. Słowo Boże daje nam pewność: trzymając się Boga, jesteśmy bezpieczni, a każda ciemność własnego krzyża znajduje swój finał w Jego wiecznej chwale.
8 MARCA 2026 R.
III niedziela Wielkiego Postu
J 4, 5-42
Źródło wody żywej
Jezus nie szuka luksusowych sal, lecz spotyka nas w kurzu codzienności i niewygodnych okolicznościach. Rozmowa z Samarytanką to dowód, że Bóg celowo przekracza granice uprzedzeń, by dotrzeć do ludzi spragnionych i wykluczonych. Proponuje nam „wodę żywą” – jedyne źródło zdolne ugasić pragnienie wieczności, którego nie nasycą żadne ziemskie sukcesy ani doraźne przyjemności.
Niestety, często przypominamy Izraelitów na pustyni, których przyziemne potrzeby przesłaniają horyzont wiary. Zamiast pić ze źródła, budujemy „popękane cysterny” (por. Jr 2, 13) własnych ambicji, które nie potrafią zatrzymać szczęścia. To właśnie grawitacja egoizmu i naszych lęków sprawia, że choć wierzymy, nie potrafimy w pełni cieszyć się życiem, do którego zaprasza nas Bóg.
Wielki Post to czas przebudzenia najgłębszych pragnień, godnych naszej chrześcijańskiej tożsamości. To moment, by przestać traktować Boga instrumentalnie jako realizującego nasze plany, a zacząć szukać Jego samego. Wybierając życie w Duchu i Prawdzie, odnajdujemy sens, który pozwala nam wznieść się ponad własne słabości i odnaleźć prawdziwą radość.
15 MARCA 2026 R.
IV niedziela Wielkiego Postu
J 9, 1-41
Boże spojrzenie
Wszyscy bywamy ślepi, zwłaszcza gdy wydaje nam się, że wiemy już wszystko. Największą przeszkodą w widzeniu prawdy są nasze grzechy i przyzwyczajenie do świata, w którym zło często nazywa się dobrem. Potrzebujemy Jezusa jako Przewodnika, który usunie brud z naszych oczu i uleczy choroby duszy, pozwalając nam odzyskać właściwą perspektywę i dar rozróżniania.
Chrześcijańskie powołanie to nauka patrzenia na świat tak, jak widzi go Bóg. Zaczyna się to od odważnego spojrzenia w głąb siebie, by w świetle Ducha Świętego poznać swoją prawdziwą tożsamość – ze wszystkimi zaletami i słabościami. Następnie musimy uczyć się patrzeć na innych z miłosierdziem, rezygnując z szukania drzazgi w ich oku i pamiętając, że nie znamy ciężaru doświadczeń, które w swoim życiu niosą.
Właściwy wzrok to także dystans do rzeczy materialnych, które są tylko tymczasowe, oraz widzenie Boga jako centrum wszystkiego. Wielki Post daje nam konkretne narzędzia – post, modlitwę i jałmużnę – by ten wzrok wyostrzyć. Celem jest życie w prawdzie i miłości, bo tylko te wartości mają moc przejścia z nami do wieczności.
22 MARCA 2026 R.
V niedziela Wielkiego Postu
J 11, 1-45
Pan życia
Cud wskrzeszenia Łazarza dotyczy najważniejszych tajemnic człowieka: tajemnic życia i śmierci. Każdego interesuje życie spełnione i życie sensowne. Nikt nie chce umierać za szybko, nikt przez śmierć nie chce być zaskoczony. A nawet jeśli Łazarz potrafiłby oswoić śmierć, są jeszcze jego siostry. I w to doświadczenie wchodzi Jezus. Dla Niego te ludzkie pragnienia są zrozumiałe, sam je głęboko przeżywa.
A jednak pełnia, którą obiecuje Ewangelia, wykracza poza cud powrotu do życia, wykracza poza naszą egzystencję tu i teraz. Także Łazarz ponownie zmierzy się z tajemnicą śmierci i dopiero wówczas będzie mógł wkroczyć w pełnię życia.
Cud wskrzeszenia paradoksalnie pokazuje, że to nie wskrzeszone życie ma wartość najwyższą. Zarówno w naocznych świadkach cudu, jak i czytelnikach Ewangelii ten znak może obudzić prawdziwą wiarę w Tego, który jest Życiem.
29 MARCA 2026 R.
Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej
MT 26, 14 – 27, 66
Miłość niedoskonała
Ikony czy obrazy przedstawiające ostatnią wieczerzę sugerują dużą zażyłość pomiędzy samymi uczniami Jezusa i pomiędzy nimi a Jezusem. Przyjaciele jedzą razem kolację, rozmawiają. Umywanie nóg i Eucharystia – to znaki najgłębszej, ofiarnej miłości.
W sercach apostołów dzieje się jednak coś, czego na pierwszy rzut oka nie widać. Odsłania to dzisiejsza Ewangelia. Każdy z uczniów zadaje sobie pytanie, czy nie będzie zdrajcą. Judasz wie, że będzie. Pozostali, choć przecież nie mają złych intencji, też opuszczą niedługo Jezusa. Wszystkich w jakiś sposób przerośnie upokorzenie i cierpienie Nauczyciela.
Najbardziej poruszające jest to, że choć Jezus zna ich serca i jest świadomy ludzkiej zdrady, to jednak nie rezygnuje z uczty miłości. Buduje komunię z tymi, którzy ciągle się jej uczą. Zaprasza do jedności Jana, Piotra, Judasza i pozostałych. Nie jesteśmy ani lepsi, ani mądrzejsi od nich. Również my z trudem uczymy się kochać. Jego obecność i stałe zaproszenie do wzięcia udziału w uczcie pozwalają nam jednak nie zniechęcać się, lecz stale zaczynać na nowo.
KS. ŁUKASZ PAWICKI


