Życie w pełni
Byłam przekonana, że życie sióstr zakonnych jest ascetyczne,
pełne wyrzeczeń i pozbawione radości. Nic bardziej mylnego.
MARIA WANKE-JERIE
Wrocław
Msza św. podczas Światowego Dnia Życia Konsekrowanego,
Katedra pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu, 2 lutego 2020
AGATA COMBIK/FOTO GOŚĆ
Pamiętam, że we wczesnym dzieciństwie bałam się zakonnic. Czarny habit, na głowie welon i kornet szczelnie zasłaniające włosy – strój siostry zakonnej był czymś nieznanym i już przez to wzbudzał lęk. Zakonnice poznałam już jako dorosła i ten bezpośredni kontakt był całkowicie odmienny od dziecięcych strachów i późniejszych wyobrażeń. Byłam bowiem przekonana, że życie sióstr zakonnych jest ascetyczne, pełne wyrzeczeń i pozbawione radości. Nic bardziej mylnego. Siostry zakonne to kobiety pełne życia, pasji, radości i miłości do ludzi.
Pierwszą siostrą zakonną, którą poznałam osobiście, była krewna męża, karmelitanka z Krakowa. Podczas pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski w 1980 r. dostała po raz pierwszy pozwolenie na opuszczenie klasztoru i spotkała się z rodziną. Radosna, z dystansem do siebie i uroczą autoironią, ale i pełna miłości do bliższych i dalszych członków rodziny. Ciekawa wszystkiego, co ich dotyczy.
Później miałam okazję poznać wrocławskie siostry nazaretanki, które prowadzą dom opieki i troskliwie opiekowały się moją mamą, a także urszulanki, które od ponad ćwierć wieku pracują w Taizé, towarzysząc dziewczętom z różnych krajów, przybywającym do wspólnoty na rekolekcyjny tydzień bądź na dłuższy, kilkumiesięczny pobyt.
Przekonałam się, że życie sióstr jest wprawdzie wypełnione pracą i modlitwą, ale to dążenie do świętości, przez służbę bliźnim i oddanie się Bogu, jest źródłem ich radości i wdzięczności za każdy dzień.
Potrafią tym promieniować i wręcz zarażać radosnym spojrzeniem na świat. Dlatego niekiedy zdarza się, że dziewczęta, które w Taizé poznały siostry urszulanki z Polski, wstępują do tego zgromadzenia.
Drugiego lutego obchodzimy Dzień Życia Konsekrowanego. To wyjątkowa okazja, by przyjrzeć się siostrom zakonnym i ich posłannictwu. Pracują one w różnych przestrzeniach: w szkołach, przedszkolach, szpitalach, domach opieki, wśród ubogich i potrzebujących. Ich praca jest często niewidoczna, ale niezwykle ważna i nie do zastąpienia przez osoby świeckie. Siostry są wszędzie tam, gdzie ludzie potrzebują, aby ich wesprzeć i dać nadzieję.
Pamiętać należy, że życie sióstr to nie tylko wypełnianie powierzonych im obowiązków, lecz przede wszystkim modlitwa, lektura Pisma Świętego i kontemplacja. To właśnie sprawia, że ich służba jest tak owocna, a stałe powierzanie jej Bogu jest źródłem radości.
W Dzień Życia Konsekrowanego szczególnie dziękuję Bogu za siostry zakonne, za ich pracę, modlitwę, służbę, pokorę i niezwykłe posłannictwo. Za ich miłość do ludzi i do Boga. W modlitwie za siostry nie może też zabraknąć prośby o liczniejsze powołania do życia zakonnego.
Ten dzień powinien być także okazją do refleksji nad własnym życiem, w której punktem odniesienia będą siostry zakonne jako przykład tego, jak żyć życiem pełnym miłości, radości i oddania Bogu.

