
WOJCIECH IWANOWSKI
redaktor naczelny
Zakonnice odchodzą po cichu
Nie odchodzą z hukiem. Nie ma konferencji prasowych ani manifestów. W wielu domach zakonnych po prostu gaśnie światło. Znika imię z dyżuru w kuchni, z planu szkolnej katechezy, z ławek w kaplicy. Kryzys powołań w zakonach żeńskich nie jest dziś dramatem jednego pokolenia, konkretnej grupy. To papierek lakmusowy kondycji Kościoła – tam, gdzie kobiety tracą przestrzeń do pełnego, dojrzałego przeżywania powołania, on traci część swojej duszy. To proces cichy, długi i bolesny. Powody są głębsze niż sekularyzacja. To, co dawniej oferował zakon – sens, wspólnota, możliwość służby – współcześnie nie pociąga. Jak zapytać dziś o sens pokornej służby? Zmienił się model kobiecego życia, pracy i zaangażowania. Nie zmieniła się potrzeba chrześcijańskiego świadectwa, które niesie żeńskie powołanie zakonne. Jeśli zakonnice odchodzą po cichu, to być może dlatego, że zbyt długo nikt ich naprawdę nie zauważał.
Chcąc zwrócić uwagę na świat żeńskiego życia zakonnego, proponujemy Państwu lekturę rozmowy z nietuzinkową zakonnicą, psychoterapeutką s. Władysławą Barbarą Krasiczyńską CSSJ na temat faktów i mitów związanych z życiem za klauzurą. Siostra Ewelina Łucka CHR opisuje miejsce, w którym widzą siebie zakonnice w Kościele, i posługę, którą w nim pełnią. Paweł Skrzywanek przez pryzmat późnego powołania swojej ciotki pokazuje, jak na siostry zakonne patrzą ich rodziny. Z okazji Dnia Życia Konsekrowanego przyglądamy się także specyficznej formie życia zakonnego, jaką jest trzeci zakon, czyli popularne tercjarstwo. Opowiada o tym Jakub Horbacz, świecki dominikanin.
Dziękujemy, że sięgają Państwo po nasze pismo i razem z nami, życzliwie oraz z dozą nostalgii spoglądają na świat przez pryzmat Ewangelii.

