Warto…
przeczytać
Prawdziwa rozmowa
Dziś rozmowa zatraca swój pierwotny sens. Staje się formą komunikacji, która coraz częściej zamienia się w mówienie do kogoś, zamiast rozmawiania z kimś. W świecie przyzwyczajonym do korporacyjnych algorytmów rozpoczynamy od small talku, negocjujemy, realizujemy cel i pędzimy dalej. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń na dialog o sprawach głębszych, które nie dotyczą naszej przeładowanej i przyziemnej rzeczywistości. Właśnie dlatego warto sięgnąć po książkę Rusz duszę. Każdy ma swoje własne camino. Roman Bielecki OP w rozmowie z Maciejem Rajfurem.
Ojciec Roman Bielecki i Maciej Rajfur przywracają rozmowie jej pierwotną głębię. To nie jest kolejny poradnik, jak uprawiać duchowy sport ani jak dotrzeć do grobu św. Jakuba. To szczera wymiana myśli dwóch osób o drodze – o szczególnej przestrzeni, w której Bóg spotyka się z człowiekiem.
Publikacja została podzielona na siedem rozdziałów, w których o. Roman Bielecki dzieli się z rzecznikiem Archidiecezji Wrocławskiej swoimi doświadczeniami wieloletniego pielgrzyma zmierzającego do katedry w Santiago de Compostela. Przygodę z camino rozpoczął w 2010 r. Od tamtej pory liczba osób przemierzających szlaki św. Jakuba stale rośnie.
W 2024 r. compostelę odebrało pół miliona pielgrzymów – wśród nich ponad 7,5 tys. Polaków, którzy zajęli 13. miejsce wśród wszystkich nacji pielgrzymujących do grobu św. Jakuba. Książka ta jednak nie jest survivalowym poradnikiem: jak dojść do celu, jakie buty założyć ani co zrobić, by „odnaleźć Boga” na szlaku. To raczej refleksja nad tym, że często szukamy Boga w różnych miejscach i próbujemy rozmaitych doświadczeń, które mogłyby nam pomóc w życiu duchowym, a zapominamy, że rozwiązanie bywa najbliżej nas, tuż pod ręką.
JAN NEPOMUCEN WIERUSZEWSKI
obejrzeć
Przestroga i wezwanie
W styczniu mija 33. rocznica katastrofy promu Jan Heweliusz, który zatonął na Morzu Bałtyckim. Temat ten podejmuje polska superprodukcja, czyli serial Heweliusz w reżyserii Jana Holoubka. Wyjątkowa historia, a także największe zagęszczenie polskich gwiazd na metr kwadratowy planu filmowego sprawiły, że serial od samego początku podbija listy oglądalności. Co ciekawe, w jednym z raportów widziałem nawet wyliczenie, jak ten film wpłynie na PKB naszego kraju.
Kiedy zaczynałem oglądać ten serial, od razu pojawiło mi się pytanie: Ile w fabule serialu będzie prawdziwej historii dotyczącej katastrofy promu Jan Heweliusz, a ile dodatkowych elementów mających zbudować napięcie? W trakcie oglądania serialu i czytania różnych artykułów dotyczących katastrofy promu lepiej poznałem ciekawe wątki, które pomagają zrozumieć okoliczności i realia tej katastrofy. W tym wypadku podróż w czasie umożliwia również zobaczenie, co się zmieniło w naszym kraju. Niestety, są takie kwestie, które wciąż pozostają naszą narodową piętą achillesową. Serial jest pretekstem do refleksji nad tym – daje możliwość stanięcia w prawdzie i zobaczenia kondycji naszego społeczeństwa. Gdzie popełniliśmy błąd? Dlaczego mimo upływu ponad trzydziestu lat pewnych spraw w przestrzeni publicznej i naszej mentalności nie udało się zmienić? Może warto pomyśleć, co nam przeszkadza, jak bardzo chcemy, żeby ta zmiana nastąpiła także na naszym podwórku, i podjąć odpowiednie kroki.
Katastrofa Heweliusza to suma wielu drobnych błędów popełnionych przez różne osoby mające możliwość podejmowania decyzji w imieniu innych. Niech wrak promu spoczywający na dnie Bałtyku będzie dla nas przestrogą i nie tylko buduje pamięć historyczną, ale przede wszystkim wzywa do nawrócenia moralnego.
MICHAŁ ŻÓŁKIEWSKI
zwiedzić
Dzikie obszary Sudetów
Rezerwat przyrody Puszczy Śnieżnej Białki, Kowadło w Górach Złotych
MATERIAŁY PRASOWE URZĘDU MARSZAŁKOWSKIEGO WOJ. DOLNOŚLĄSKIEGO
Odkryj jedno z najbardziej dzikich i zachwycających miejsc w Sudetach – Rudawiec (1106 m n.p.m.), szczyt należący do Korony Gór Polski i perłę Gór Bialskich. Choć nie jest najwyższy w paśmie (przewyższają go polska Postawna i czeski Smrek, czasem uważane za szczyty Gór Złotych), to właśnie na niego prowadzi jedyny znakowany szlak, dzięki czemu wędrówka ma wyjątkowy, kameralny charakter. Wyruszając z malowniczych Bielic, wkroczysz w serce rezerwatu przyrody Puszcza Śnieżnej Białki, jednego z najpiękniejszych przykładów tutejszej przyrody, pełnego sędziwych drzew, potężnych świerków i naturalnego, górskiego klimatu.
Na początku trasa biegnie szeroką doliną wzdłuż brzegu Białej Lądeckiej, dopływu Nysy Kłodzkiej, a mijana po drodze rozległa polana zachęca do odpoczynku, biwaku lub zimowej przygody na biegówkach. Niewiele osób wie, że dawniej znajdowała się tu kolonia wsi Bielice – dziś pozostały po niej jedynie ślady fundamentów, ciche świadectwo minionych czasów.
Po skręcie szlaku w prawo rozpoczyna się właściwe podejście – miejscami strome, ale wynagradzające każdy krok pięknymi widokami. Gdy dotrzesz do granicy rezerwatu, teren łagodnieje, a ścieżka prowadzi dalej aż do polsko-czeskiego pogranicza. Ostatni odcinek to szeroka, graniczna droga, która wyprowadzi Cię prosto na szczyt Rudawca.
Cała trasa z Bielic zajmuje ok. 1 godziny i 20 minut spokojnego marszu, powrót nieco mniej. To idealna propozycja na przyjemną, niezbyt wymagającą, lecz pełną wrażeń wycieczkę. Jeśli kochasz ciszę lasu, dziką przyrodę i widok górskich ścieżek, Rudawiec czeka właśnie na Ciebie. Ruszaj i pozwól się zachwycić!


