Jezus – narodziny w Betlejem
Dziś bowiem w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan.
(Ewangelia wg św. Łukasza 2, 11)
Jezus to bardzo ważna Osoba – nasz Zbawiciel. Wydawałoby się zatem, że dużo możemy się dowiedzieć o Jego narodzinach, tymczasem mamy niewiele pewnych informacji na ten temat. W Piśmie Świętym czytamy, iż Jezus urodził się w Betlejem. Zapowiadał to już wiele lat wcześniej prorok Micheasz: „A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie wyjdzie dla mnie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności” (Mi 5, 1).
Co to za miejsce to Betlejem? Może jakieś duże, znane miasto, skoro tam urodził się Zbawiciel, Syn Boży, Pan całego wszechświata? Nie, to mała miejscowość. Leży w Judei, siedem kilometrów na południe od Jerozolimy, ówczesnej stolicy Izraela. Nazwę Betlejem tłumaczono jako „dom chleba”, choć prawdopodobnie pochodzi od imienia bóstwa akadyjskiego Lahmu („dom Lahmu”).
W jaki sposób Maryja i Józef znaleźli się w Betlejem, na południu Izraela, w Judei, skoro mieszkali w Nazarecie, w Galilei, na północy? Stało się tak, ponieważ August, cesarz Imperium Rzymskiego, zwołał spis ludności i każdy musiał się udać do miasta, z którego pochodził jego ród. Zarówno Józef, jak i Maryja pochodzili z rodu Dawida, czyli z pokolenia Judy. Dlatego mimo zaawansowanej ciąży Maryi wyruszyli w podróż do Betlejem.
Miasteczko nie okazało się dla nich gościnne – tłumy ludzi, które przybyły wcześniej, zajęły wszystkie miejsca w gospodach. Zmęczonym Maryi i Józefowi pozostało udać się na odpoczynek do groty, znajdującej się w pobliżu pola pasterzy, pilnujących swoich stad. Tymczasem nadszedł czas rozwiązania – Maryja urodziła Synka. Nie mieli dla Niego kołyski… więc położyli Go na sianie w żłobie, z którego jadały zwierzęta.
Otym wspaniałym wydarzeniu nikt by się może wtedy nie dowiedział, gdyby nie pasterze w pobliżu. Anioł ogłosił im narodziny Zbawiciela: „Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu” (Łk 2, 10). Pobiegli sprawdzić tę cudowną wiadomość.
Rzeczywiście, na sianie leżało Niemowlę, od którego bił cudowny, ciepły blask. Pasterze jako pierwsi uwierzyli, że to jest ich Pan i Król, i oddali Mu pokłon. Maleńkie Dziecko na krańcu świata przyniosło ludziom radość, uzdrowienie, zwycięstwo nad złem, lękiem i słabością!
ILUSTRACJA MWM
To dlatego dziś świętujemy Boże Narodzenie. Choć minęło od tego wydarzenia ponad dwa tysiące lat, moc z niego płynąca wciąż nas przyciąga do Jezusa. Patrząc na okoliczności Jego narodzin, ufamy, że żadna trudna sytuacja, żadne przeszkody czy kłopoty nie oddalają nas od Niego – wręcz przeciwnie, On jest wtedy najbliżej nas, jest z nami.
Jezus jest Zbawicielem każdego z nas. To dzięki Niemu możemy prowadzić dobre życie – w Jego bliskości i miłości. Ponieważ On przyszedł na świat z miłości do Ciebie i do mnie… i do każdego człowieka. Dzisiaj możesz Mu za to dziękować i uwielbiać Go w cudzie wcielenia: Jezus dla Ciebie stał się człowiekiem – po to, byś mógł podejść bardzo blisko do Niego.
EWA CZERWIŃSKA

