MAŁŻEŃSTWO (NIE)DOSKONAŁE
Pielgrzymi nadziei
Przed nami ostatnie tygodnie Roku Jubileuszowego.
Warto skorzystać z łask, które się z nim wiążą.
ANNA I OLGIERD UNOLDOWIE
Wrocław
WWW.IUBILAEUM2025.VA
Wtradycji chrześcijańskiej jubileusz jest szczególnym czasem łaski, pielgrzymki i pokuty. W tym okresie wierni mogą dostąpić odpustów zupełnych, a także zatrzymać się i zadać sobie pytania o sens, cel i o to, co naprawdę w życiu jest ważne. Głównym znakiem Roku Jubileuszowego jest pielgrzymka, która niejako „wyrywa” nas z naszej codzienności i daje okazję do pogłębienia naszego życia duchowego, do jeszcze większego zbliżenia się do Pana Boga i bliźniego. Hasło tegorocznego Jubileuszu to zawołanie: „Pielgrzymi nadziei”. My, jako ludzie Chrystusa, powinniśmy szczególnie pielęgnować w sobie cnotę nadziei i dawać ją innym. Świat współczesny jest niezwykle spragniony prawdziwej nadziei, takiej, która przekracza naszą ziemską egzystencję i nie zatrzymuje się na namiastkach. Bardzo wymownym znakiem jest logo Jubileuszu 2025. W jego centralnym miejscu mamy umieszczone cztery postacie, które symbolizują ludzi pochodzących z różnych zakątków świata. Obejmują się wzajemnie, pokazując solidarność i braterstwo, które jednoczy narody, a pierwsza z tych postaci przytula się do krzyża. Krzyż zakończony jest kotwicą, symbolem nadziei.
Symbolika tego logotypu stała się dla nas bardzo czytelna podczas naszej indywidualnej pielgrzymki do Rzymu. Stojąc w długiej kolejce pielgrzymów czekających na przejście przez Drzwi Święte, mogliśmy doświadczyć powszechności Kościoła. Staliśmy wśród ludzi z różnych zakątków świata, o różnych kolorach skóry, posługujących się różnymi językami. Poczuliśmy się częścią ogromnej wspólnoty i nieważne było, że nie rozumieliśmy swoich słów, istotne były pełne życzliwości spojrzenia. Doświadczyliśmy, że nie znajdujemy się w jakimś bezimiennym tłumie, ale wśród naszych sióstr i braci w wierze. Spotkaliśmy wiele grup pielgrzymów i młodych kapłanów, którzy przyjechali z Francji. Był to dla nas szczególny znak nadziei i duchowego przebudzenia w tym kraju.
Tak szczęśliwie się złożyło, że 22 października, we wspomnienie liturgiczne św. Jana Pawła II, byliśmy na placu św. Piotra i uczestniczyliśmy w audiencji generalnej papieża Leona XIV. Podczas katechezy zadał on pytanie, jak zmartwychwstanie Chrystusa może uleczyć jedną z największych chorób naszych czasów – smutek. Posłużył się fragmentem z Ewangelii św. Łukasza, przywołując historię dwóch uczniów zmierzających do Emaus. Pełni rezygnacji, zwątpienia, rozgoryczenia i smutku stanowili przykład kondycji współczesnego człowieka. Gdy droga staje się trudna, to Chrystus Zmartwychwstały budzi w nas nadzieję, która wypełnia pustkę smutku. To On nieustannie towarzyszy nam na ścieżkach życia i jest szczególnie obecny wtedy, gdy stają się niebezpiecznie kręte. Tylko On czyni możliwym to, co niemożliwe. Kiedy Papież zwrócił się do Polaków, nasze serca mocniej zabiły. Przypomniał, że Jan Paweł II 47 lat temu podczas inauguracji swojego pontyfikatu wezwał świat, aby otworzył się na Chrystusa. Ojciec Święty podkreślił, że ten apel jest wciąż bardzo aktualny. Jego słowa przeniosły nas w czasie. Przypomniały nam tę szczególną niedzielę, relację telewizyjną i jego płomienne wezwanie „Non abbiate paura…” – „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi”. Po skończonej audiencji udało nam się wraz z innymi pielgrzymami przejść przez jubileuszowe drzwi i pomodlić się przy grobie św. Jana Pawła II. Do Papieża z Polski odnosił się też włoski kapłan podczas Mszy św. sprawowanej w bazylice św. Piotra.
Rok Jubileuszowy ciągle jeszcze trwa. Nie trzeba jechać aż do Rzymu, by wypraszać dla siebie, swojego małżeństwa i rodziny czy bliskich zmarłych zdroju łask. W naszej archidiecezji ustanowionych jest aż 35 kościołów i kaplic jubileuszowych, przez nawiedzenie których można doświadczyć niezwykłego daru, jakim jest odpust zupełny. Warto skorzystać, święte drzwi jubileuszowe są wciąż otwarte.

