Szkoły niepubliczne górują w rankingach

Do niedawna myślałam, że w szkołach katolickich wprawdzie kładzie się nacisk na
dobre wychowanie, ale poziom nauczania jest niższy niż w publicznych. Dziś wiem,
że się myliłam. Szkoły niepubliczne, oparte na chrześcijańskim systemie wartości,
zajmują dziś w rankingach wysokie pozycje.

MAŁGORZATA WANKE-JAKUBOWSKA

Wrocław

KAROL BIAŁKOWSKI/FOTO GOŚĆ

Gdy moi synowie byli w wieku szkolnym, oferta szkół niepublicznych była bardzo skromna, a szkoła podstawowa na Biskupinie, gdzie mieszkam, cieszyła się bardzo dobrą opinią – uczniowie zdobywali laury w konkursach i olimpiadach przedmiotowych oraz bez problemów dostawali się do wybranych przez siebie liceów. Co więcej, nauczyciele nie kryli swojego sceptycyzmu wobec panującego wówczas ustroju, wychowawczyni była obecna na uroczystości Pierwszej Komunii św. swoich wychowanków i formowała ich w duchu chrześcijańskim. Nie było potrzeby szukać innej szkoły.
Dziś można wybierać i przebierać, oferta jest bardzo szeroka. Zazwyczaj sięga się do miarodajnego kryterium, którym są rankingi, ale też korzysta się z najbardziej wiarygodnego sposobu, czyli opinii rodziców dzieci uczęszczających do danej szkoły.
Co z tego wynika? Większość szkół podstawowych z pierwszej dziesiątki wrocławskich rankingów to szkoły niepubliczne. Znalazły się wśród nich szkoły ZDRÓJ (dla dziewcząt) i ISKRY (dla chłopców), prowadzone przez Stowarzyszenie na rzecz Edukacji i Rodziny NURT, a mieszczące się w gmachu dawnej podstawówki moich synów przy ul. Pautscha. Łatwo poznać uczniów tych szkół po charakterystycznych mundurkach. Rodzice są bardzo zadowoleni zarówno z poziomu edukacji, jak i metod wychowawczych. Szkoła w założeniu ściśle z nimi współpracuje, organizuje dla nich regularne wykłady i warsztaty, wychodząc z założenia, że pierwszymi wychowawcami dziecka są rodzice. 

Realizuje ona spójną wizję człowieka, opartą na antropologii chrześcijańskiej, organizuje wydarzenia integracyjne, takie jak: Orszak Trzech Króli, Ojcowie na Start, jasełka czy pikniki klasowe i szkolne. Jest rozszerzony program języka angielskiego z pięcioma lekcjami tygodniowo, co umożliwia uczniom uzyskanie certyfikatu. Realizowany jest specjalny program przygotowujący do egzaminu ósmoklasisty i konkursów przedmiotowych. Rodzice mogą zapomnieć o korepetycjach. Gdy rozmawiam z księżmi z naszej parafii, mówią mi, że dzieci z tej szkoły wyróżniają się i wiedzą religijną, i postawą, i zachowaniem.
W przypadku liceów aż takiej przewagi szkół niepublicznych nie ma, wciąż prym wiodą renomowane licea, takie jak Trójka, ALO Politechniki Wrocławskiej czy Czternastka. Ale LO Sióstr Urszulanek, najstarsza katolicka szkoła średnia we Wrocławiu, nie tylko od kilku lat jest koedukacyjna i nie pobiera czesnego, lecz także podniosła się w rankingu, zajmując ostatnio wysoką pozycję.
Integralne, całościowe wychowanie, które gwarantują szkoły katolickie prowadzone przez zakony lub stowarzyszenia, wysoki poziom nauczania, zwłaszcza że destrukcyjny dla edukacji zakaz zadawania zadań domowych ich nie dotyczy, oraz to, że przekaz w nowym przedmiocie edukacji zdrowotnej będzie zapewne opatrzony komentarzem uwzględniającym chrześcijański system wartości, powinny skłaniać do skorzystania z tej oferty. Summa summarum to się opłaca.