
KS. RAFAŁ CYFKA
Wrocław
Szkoła otwarta
Z radością odpisuję na Pani list po tak długiej przerwie. Edukacja dzieci i młodzieży to dzisiaj najważniejsza kwestia. Parafrazując słowa Jana Zamoyskiego: taka będzie przyszłość, jakie młodych kształcenie.
To, co dzieje się wokół katechezy w szkole i w programach edukacyjnych szkół, martwi. Przyznam się, że sam myślę o stworzeniu szkoły katolickiej. Rodzice są zaniepokojeni tym, jak wygląda nauczanie w szkołach publicznych. Myślę, że jako wspólnota powinniśmy umożliwić rodzicom chrześcijańskim kształcenie dzieci w środowiskach, które nie tylko będą wychowywały w duchu bliskich im wartości, lecz także zapewnią ochronę przed nowinkami czy ideologiami, godzącymi w te wartości. Jest to wyzwanie, aby stworzyć szkołę, która nie stanie się inkubatorem izolującym na wiele lat od świata, ale która chroniąc, będzie także przygotowywała do życia w tym świecie. Tego typu szkoły funkcjonują już w Polsce i innych krajach.
Szkoła katolicka powinna być też otwarta na uczniów niechrześcijańskich. Mają to dobrze opanowane szkoły chrześcijańskie na Bliskim Wschodzie, w których spora liczba uczniów to niechrześcijanie. Szkoła oswaja ich z chrześcijaństwem i pozwala im poznać wartości, które nie godzą w ich życie, a wręcz przeciwnie – pomagają żyć. Owocem tej nauki są postawy rodziców i uczniów muzułmańskich w sytuacjach kryzysowych, których na Bliskim Wschodzie nie brakuje; oni często bronią swojej szkoły przed zniszczeniem, ponieważ tam doświadczyli dobra.
Dzisiaj trzeba powoli na nowo oswajać z chrześcijaństwem, ukazując wartość nauczania Ewangelii, która czyni dobro i wspiera. Moi parafianie, z którymi omawiam różne parafialne inicjatywy, często słyszą: „Jesteśmy otwarci na wszystkich, aby doświadczyli dobra, ponieważ nawet jeśli nie wrócą do Kościoła, to przynajmniej go nie zniszczą przy kolejnych manifestacjach czy protestach”. Dlatego tak ważne jest, abyśmy z obecnego kryzysu edukacyjnego wyprowadzili dobro. To jest możliwe.

