Nauka i wychowanie dla duszy i umysłu
We współczesnym zsekularyzowanym świecie szkoły katolickie, których misją jest
nie tylko przekazywanie wiedzy, lecz także formowanie osobowości uczniów w duchu
Ewangelii, stanowią cenne rezerwuary tradycji i wartości chrześcijańskich. Na renomę
tych szkół składają się też wysoki poziom nauczania i dobre pozycje w rankingach.
MARIA WANKE-JERIE
Wrocław
KAROL BIAŁKOWSKI/FOTO GOŚĆ
Aby uzyskać zgodę na używanie nazwy „szkoła katolicka”, placówka musi spełniać określone warunki, m.in. oferować chrześcijański program nauczania i wychowania oraz dysponować odpowiednią kadrą pedagogiczną. Szkoła taka podlega nadzorowi władzy kościelnej i należy do Rady Szkół Katolickich.
Szkoły katolickie prowadzone są przez różne podmioty. W zdecydowanej większości są to zgromadzenia zakonne, co stanowi 40 proc. ogółu organów prowadzących, 30 proc. to stowarzyszenia i towarzystwa, w dalszej kolejności podmiotami prowadzącymi są diecezje, parafie i rektoraty Kościoła, fundacje, diecezjalne Caritas, a także osoby fizyczne, ruchy religijne, spółki oraz inne organizacje społeczne. Nie ma diecezji w Polsce, która nie miałaby przynajmniej dwóch szkół katolickich. Wśród ogółu szkół to jednak margines, ale za to margines bardzo istotny.
Katolickie szkoły podstawowe to zaledwie 1,8 proc. wszystkich podstawówek, odsetek katolickich liceów ogólnokształcących jest dwukrotnie wyższy i wynosi 3,5 proc. ogółu szkół tego typu, natomiast katolickie technika to mniej niż 1 proc. techników w kraju. We wszystkich szkołach katolickich kształci się łącznie ok. 72 tys. uczniów, co stanowi 2 proc. ogółu uczniów w Polsce (dane z 2022 r. za Radą Szkół Katolickich).
Szkoły katolickie są otwarte na innowacje i nowe trendy w edukacji. Wykorzystują nowoczesne metody nauczania oraz dostosowują programy do potrzeb współczesnego świata.
Jako szkoły niepubliczne mają większą niż publiczne autonomię nauczania, a środki pochodzące z czesnego pozwalają na rozszerzenie oferty kształcenia i zajęć dodatkowych. W rezultacie, w dobie coraz bardziej powszechnych korepetycji dla uczniów szkół powszechnych, które organizują im rodzice (zwłaszcza kiedy to po wyjątkowo niefortunnym ministerialnym zakazie zadawania prac domowych stały się one niezbędne), konieczność opłaty czesnego może nawet z ekonomicznego punktu widzenia okazać się opłacalna, ponieważ na przykład w szkole katolickiej ów zakaz nie obowiązuje. Nie do przecenienia jest też przyjazna atmosfera sprzyjająca psychicznej stabilności dziecka i młodego człowieka. Katolickie wychowanie pozwala uchronić dzieci od cywilizacyjnych zagrożeń, które jakże często niesie ze sobą nauka w szkole publicznej. Wtedy, kiedy bijemy na alarm z powodu braku psychologów i psychiatrów dziecięcych, szkoły katolickie oferują programy wychowawcze, dzięki którym pomoc psychologa, a zwłaszcza psychiatry może być niepotrzebna.
Warto pamiętać, że ludzie zintegrowani wewnętrznie, a takich kształcą i wychowują szkoły katolickie, są w stanie sprostać wyzwaniom współczesnego świata, efektywnie się uczyć i stawać się w przyszłości liderami społecznymi. Nie do przecenienia jest fakt, że częściej niż inni zakładają oni trwałe rodziny i przekazują wartości, w których zostali wychowani, następnemu pokoleniu.

