dla dzieci
BOHATEROWIE BIBLIJNI

Filip – spotkanie z dworzaninem etiopskim

„Jakżeż mogę rozumieć, jeśli mi nikt nie wyjaśni?”.
(Dzieje Apostolskie 8, 31b)

Poznamy dziś dwie wyjątkowe osoby: Filipa, jednego z siedmiu diakonów wybranych przez apostołów do pomocy w służbie w rosnącym młodym Kościele, oraz dworzanina etiopskiego o nieznanym imieniu. Wiemy o nim tylko, że był ważnym urzędnikiem na dworze królowej Kandaki. Dziś nazwalibyśmy go ministrem finansów. Przybył on do Jerozolimy, żeby oddać cześć Bogu. Czy był Żydem z urodzenia, czy przyjął wiarę żydowską, czy też jedynie z nią sympatyzował – tego nie wiadomo. Kiedy wracał już ze stolicy Palestyny, wydarzyło się coś zaskakującego.
W tym czasie Filip znajdował się w Samarii, gdzie skutecznie świadczył i nauczał o Zmartwychwstałym Chrystusie. Nagle usłyszał dziwne polecenie: „Wstań i pójdź około południa na drogę, która prowadzi z Jerozolimy do Gazy: jest ona pusta” (Dz 8, 26). Po co kierować się na pustą drogę? Jaki to może mieć sens? Filip jednak nie zadawał pytań, tylko uznał te słowa za pochodzące od Boga. Jak blisko musiał być związany z Duchem Świętym, by to zrozumieć! I w dodatku wykonać tak, zdawałoby się, niedorzeczne polecenie!
Filip poszedł na tę drogę i zobaczył wóz, którym właśnie jechał dworzanin. Duch Święty wydał następne polecenie: „Podejdź i przyłącz się do tego wozu!” (Dz 8, 29). W tym momencie wszystko zaczęło się wyjaśniać. Dworzanin czytał z Księgi Izajasza słowa, które odnosiły się do Jezusa i Jego męki podjętej za ludzi. „Proszę cię, o kim to Prorok mówi, o sobie czy o kimś innym? – zapytał Filipa dworzanin” (Dz 8, 34). Etiopczyk nie potrafił zrozumieć tych słów bez pomocy kogoś, kto znał Stary Testament. A Filip mógł, na podstawie tego tekstu, opowiedzieć mu Dobrą Nowinę o Jezusie.
Widocznie serce dworzanina było na nią przygotowane, ponieważ natychmiast uwierzył i zapragnął chrztu św. Kiedy zatem dotarli do jakiejś wody, zwrócił się z tą prośbą do Filipa. Zatrzymali wóz, weszli do wody i Filip ochrzcił Etiopczyka. Potem Filip został w jednej chwili przeniesiony do Azotu. Dworzanin natomiast kontynuował podróż. Nawet niczemu się nie dziwił, lecz jechał dalej pełen radości, ponieważ uwierzył Jedynemu Bogu.
To wydarzenie może nas zaskakiwać pod wieloma względami. Najpierw pewność i odwaga, z jaką Filip podjął powierzone mu zadanie. Widzimy, że pozwoliła na to jego bliska więź z Chrystusem – nie wahał się ani nie wątpił w to, co usłyszał i co miał wykonać.

ILUSTRACJA MWM

Potem gotowość i otwarte serce Etiopczyka, by przyjąć Dobrą Nowinę o Jezusie – to Boża łaska i trwanie w Jego słowie przygotowały go do tego. Wreszcie radość, z jaką dworzanin kontynuował swoją podróż – dar Ducha Świętego, który otrzymał.
Widzimy więc, że łaska i błogosławieństwo Boga łączą się z postawą człowieka, jego chęcią współpracy z Panem. Dobrą wiadomością dla Ciebie i dla mnie jest to, że dzisiaj dzieje się podobnie. Gdy szukasz Boga, znajdujesz Go. Kiedy pragniesz być blisko Niego, On do Ciebie przychodzi. Jeśli chcesz Go kochać i służyć Mu, On wskazuje Ci, co i jak możesz zrobić. Duch Święty udziela Ci potrzebnych darów i łask – zdolności, odwagi, siły. A gdy służysz Panu, doświadczasz pokoju i radości serca. I nic więcej nie potrzeba, by być szczęśliwym. Wystarczy trwać w tej bliskości z Chrystusem, spotykając się z Nim w modlitwie i sakramentach, a coraz bardziej wypełni Cię i przeniknie Jego miłość i łaska. W ten sposób uczysz się prawdziwie chrześcijańskiego życia.

EWA CZERWIŃSKA