ABP JÓZEF KUPNY

metropolita wrocławski

Droga ku górze

W tradycji chrześcijańskiej góry od zawsze miały szczególne znaczenie. To właśnie na górze Synaj Mojżesz otrzymał Prawo, na górze Tabor Chrystus objawił swoją chwałę, a na Golgocie dokonało się dzieło zbawienia. Góry są miejscem spotkania z Bogiem – ale zanim tam dotrzemy, trzeba się wspiąć.
Wędrówka po górach to wysiłek, który wymaga wytrwałości, pokory i odwagi. Podobnie jest z życiem chrześcijanina – to nieustanna droga ku górze, ku świętości. Trud wspinaczki oczyszcza serce, uczy zaufania i skupienia, a każdy krok staje się modlitwą. Im wyżej, tym dalej od codziennego zgiełku, a bliżej ciszy, która otwiera na głos Boga.
Góra jest symbolem nieba, a droga na szczyt – obrazem duchowej pielgrzymki. Tego uczą nas karmelitańscy mistycy, powracając do zmagań biblijnego proroka Eliasza.
Droga ku górze, choć pełna zmęczenia i wątpliwości, prowadzi do celu, który przekracza wszystko, co doczesne. Idąc, uczymy się, że prawdziwa wolność nie polega na łatwości drogi, lecz na gotowości, by iść mimo przeciwności – z nadzieją na spotkanie z Tym, który nas wzywa na szczyt.
Góry to także miejsce uważności na siebie samego, troski o towarzyszy podróży, wytchnienia. Wysiłek podejmowany podczas wędrówki weryfikuje nasze motywacje. Wszystko to wpisuje się w nasze chrześcijańskie powołanie, które – choć jest trudną i wymagającą drogą – ukazuje całe piękno człowieka i stworzonego świata. Nie ustawajmy w tej wędrówce, wytrwale dążmy na szczyt. To stamtąd można dostrzec pejzaż naszego życia.