WIARYGODNA EDUKACJA

Każdy uczeń jest najważniejszy

Amerykański psycholog Philip Zimbardo napisał: „Każde dziecko powinno czuć,
że szkoła pomaga mu stać się lepszym człowiekiem. Bohaterem”. Ta myśl oddaje
istotę edukacji – szkoła powinna być miejscem, które nie tylko przekazuje wiedzę,
lecz także wzmacnia poczucie własnej wartości każdego ucznia.

KS. JERZY BABIAK

Radio Rodzina

Jedno z pytań najczęściej zadawanych przez rodziców, nauczycieli i dyrektorów brzmi: Jak się czujesz w szkole? Niestety, jak pokazują badania CBOS Polskie szkoły 2022, co trzeci uczeń czuje się w niej niezauważony i nie doświadcza indywidualnego podejścia. Rodzą się więc pytania: Jaką wartość ma uczeń w szkole? Dlaczego nie wszyscy są traktowani równo? A może warto zapytać inaczej: Co możemy zrobić, aby żaden uczeń nie czuł się w szkole samotny i pozostawiony na marginesie?
Człowiekiem się nie jest – człowiekiem się staje. Ta prawda stanowi fundament wszystkiego, co w edukacji najważniejsze: budowania osobowości, zdobywania wiedzy i kształtowania charakteru. Szkoła powinna zrozumieć, jak istotne jest indywidualne podejście do każdego ucznia. Często jednak jest ono pomijane. Współczesny system edukacji koncentruje się głównie na uczniach wybitnie zdolnych lub tych, którzy sprawiają trudności wychowawcze – i to dopiero wtedy, gdy naruszą regulamin. W efekcie szkoły i uczniowie poddawani są presji rankingów – na poziomie klas, placówek, miast, a nawet całego kraju. W tym wyścigu przeciętni uczniowie, którzy sumiennie wypełniają swoje obowiązki, pozostają niewidoczni. Pedagodzy nieświadomie przestają ich dostrzegać, a oni sami zaczynają traktować szkołę nie jako miejsce rozwoju, lecz jako codzienny obowiązek.
Jak więc powinna wyglądać szkoła, by zapewniała równe szanse wszystkim uczniom? Teoretycznie mówi się od lat o zindywidualizowanej ścieżce edukacyjnej, lecz rzeczywistość pokazuje, że piękne idee często przegrywają z systemowymi ograniczeniami.
Sprawdzonym sposobem na budowanie więzi między uczniami a nauczycielami jest organizacja obozów integracyjnych. Przez lata, jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego, wraz z gronem pedagogicznym wyjeżdżaliśmy z nowymi uczniami na pięciodniowy obóz w górach. Była to niepowtarzalna okazja, by się poznać, zbudować wzajemne zaufanie i stworzyć atmosferę współpracy. Kluczowe było także poznanie się uczniów między sobą – to właśnie relacje rówieśnicze odgrywają ogromną rolę w ich rozwoju. Nieocenioną pomoc stanowiło przygotowywanie tableau klas – dzięki podpisanym na nich zdjęciom nauczyciele mogli szybciej zapamiętać imiona uczniów. Reakcja młodzieży, gdy nauczyciel zwracał się do nich po imieniu już od pierwszych dni, była pełna radości i niedowierzania. Takie drobne gesty budują relacje i wzmacniają poczucie przynależności.

Dla Janusza Korczaka godność i prawa dziecka stanowiły fundament edukacji. Każdego ucznia traktował tak samo, niezależnie od jego talentów czy trudności. Wiedział, że dziecko najpierw trzeba zrozumieć, by móc je prowadzić, wspierać i wychowywać. To samo powinno dotyczyć nauczycieli – kluczowe jest dostrzeżenie zarówno mocnych, jak i słabych stron ucznia oraz znalezienie sposobu, by mu pomóc. Dobry nauczyciel to ktoś, kto – jak lekarz – najpierw stawia diagnozę, a potem proponuje odpowiednie rozwiązania. Niestety, w codziennym przestaje dostrzegać indywidualne potrzeby uczniów i reaguje jedynie na skrajnie negatywne zachowania.
Głównym celem szkoły jest nauka, a system egzaminów i podstawy programowe wyznaczają ramy edukacji. Jednak współczesna dydaktyka przechodzi transformację – najlepsze szkoły, zarówno zagraniczne, jak i coraz częściej polskie, zmieniają podejście do ucznia. Prawdziwa edukacja nie może sprowadzać się do traktowania dzieci jak maszyn do osiągania wyników. Szkoła powinna wspierać wewnętrzną motywację uczniów, a nauczyciele powinni towarzyszyć im w procesie zdobywania wiedzy, a nie jedynie ją egzekwować. Coraz częściej odchodzi się od ocen cyfrowych na rzecz informacji zwrotnej, która buduje partnerską relację i sprzyja rzeczywistemu rozwojowi. Co ważne, polskie prawo oświatowe już teraz umożliwia ocenianie bez stosowania stopni – nauczyciel jest zobowiązany do wystawienia oceny cyfrowej jedynie na koniec semestru i roku szkolnego.
Na atmosferę w szkole ogromny wpływ ma również sposób prowadzenia zajęć. Klasyczne metody wykładowe, nauczanie ex cathedra i jednostronna relacja nauczyciel–uczeń nie wykorzystują potencjału młodych ludzi. Współczesna edukacja powinna opierać się na aktywizujących metodach nauczania, które angażują różne rodzaje inteligencji, uwzględniają talenty uczniów i pobudzają ich ciekawość. Wprowadzenie ruchu, interaktywnych scenariuszy lekcji i pracy zespołowej nie tylko podnosi efektywność nauki, ale przede wszystkim daje uczniom radość i przynosi satysfakcję.
Aforyzm Tadeusza Fangrata: „W domu – orzeł, w szkole – gorzej”, wskazuje na to, co może stać się z uczniem w szkole. Nie zapominajmy nigdy o tym, że każdy uczeń bez wyjątku jest człowiekiem, posiada swoją godność i wartość, ma talenty i oczekuje przyjaznych, pobudzających ciekawość i chęć do działania relacji z nauczycielem. Szkoła może być piękna i wartościowa tylko wtedy, kiedy każdy z uczniów jest dostrzeżony, prowadzony, a w tym kochany.