
KS. RAFAŁ CYFKA
Wrocław
Przebaczenie
Pojednanie, przebaczenie, podanie ręki to zaniechanie nienawiści i chęci zemsty. Zadana rana może boleć, ale nie chcę się mścić, ponieważ nie chcę, aby zło zwyciężało – a zwycięża z każdą słowną wojenką, z każdą uszczypliwością, z każdą myślą i z każdym czynem, który ma uderzyć w tego, kto zranił pierwszy. Chyba właśnie to dzieje się w naszej ojczyźnie i naszym społeczeństwie – nie ma komu przerwać spirali zła, która nakręca się coraz mocniej i owocuje pokoleniową nienawiścią i zemstą.
Czym jest prawdziwe przebaczenie? Tego nauczyłem się na wojnie, a może na wielu wojnach, których Pan pozwolił mi doświadczyć od wewnątrz, gdy byłem w Syrii, Iraku czy Ukrainie. Pamiętam chrześcijanina z Mosulu, którego sąsiad zastraszony przez ISIS wyganiał z domu, mimo iż kilkadziesiąt lat mieszkali obok siebie i nie przeszkadzało im, że różni ich religia – łączyła ich przyjaźń. Dał mu 24 godziny na opuszczenie domu i ucieczkę z terenów ISIS. Przed wyjazdem ów chrześcijanin poszedł do sąsiada i pożegnał się z nim jak z dobrym przyjacielem. Ten nie wytrzymał i rozpłakał się. Chciał go zatrzymać, ale trzeba było już odejść. W Zahle w Libanie spotkałem chrześcijanina z Rakki, który wyparł się wiary i przeszedł mękę, zanim na nowo spotkał Chrystusa, który pomógł mu przebaczyć samemu sobie to, że dobra doczesne przedłożył nad wieczne zbawienie. Pod Donieckiem poznałem starszą kobietę, która powiedziała do mnie: „Bóg pozostawił tu nas, ponieważ wie, że damy sobie radę, że z Nim jesteśmy silni”. Byłem zbudowany tą wiarą. Po chwili wolontariuszka poinformowała mnie: „Jeszcze kilka miesięcy temu winiła Boga za wszystko, co się tu dzieje. Przebaczyła Mu i odnalazła w Nim siłę”.
Rok Jubileuszowy to również rok pojednania, które jest nie lada wyzwaniem. To przebaczenie sprawia, że oprawca zaczyna płakać i sam odnajduje pokój serca, zaś pojednanie z Bogiem daje siłę, która pozwala przeżyć największą ciemność. Cudu pojednania między nami, z samym sobą, z Bogiem życzę w tym Roku Łaski.

