BIBLIJNE PODSTAWY SAKRAMENTU POJEDNANIA

„Zmiłuj się nade mną, Boże!” (Ps 51, 3)

Gdy otwieramy Biblię mniej więcej pośrodku, niemal na pewno natrafimy na
księgę, która stanowi integralną część tradycji modlitewnej dwóch religii, judaizmu
i chrześcijaństwa. Mowa o Księdze Psalmów.

KS. MARIUSZ ROSIK

Wrocław

Prorok Natan zarzuca Dawidowi grzech, Dawid skruszony, Psałterz
paryski, Grec 139, f. 136v, Konstantynopol, X w. po Chr., Biblioteka
Narodowa Francji

WIKIMEDIA COMMONS

Zarówno Żydzi, jak i wyznawcy Chrystusa sięgali dawniej po psalmy i robią to do dziś. Nie tylko w liturgii, również w modlitwie osobistej. Te sto pięćdziesiąt poetyckich utworów wznosiło i wciąż wznosi dusze wierzących ku Bogu. Niektóre z nich to tzw. psalmy pokutne.
Jeden z najbardziej znanych to Psalm 51, którym król Dawid miał wyrażać przed Bogiem swoją skruchę po grzechu z Batszebą. Autor biblijny tak opisuje postępek króla: „Pewnego wieczora Dawid, podniósłszy się z posłania i chodząc po tarasie swego królewskiego pałacu, zobaczył z tarasu kąpiącą się kobietę. Kobieta była bardzo piękna. Dawid zasięgnął wiadomości o tej kobiecie. Powiedziano mu: «To jest Batszeba, córka Eliama, żona Uriasza Chittyty». Wysłał więc Dawid posłańców, by ją sprowadzili. A gdy przyszła do niego, spał z nią. A ona oczyściła się od swej nieczystości i wróciła do domu. Kobieta ta poczęła, posłała więc, by dać znać Dawidowi: «Jestem brzemienna»” (2 Sm 11, 2-5). Gdy Dawid dowiedział się o tym, podstępem doprowadził do śmierci Uriasza, męża Batszeby, który w tym czasie toczył walki w okolicach dzisiejszego Ammanu. Grzech Dawida dopuszczającego się grzechu z Batszebą, podczas gdy jej mąż walczył w Rabba, został surowo ukarany, a Pan skierował do niego pełne wyrzutu słowa przez proroka Natana: „Czemu zlekceważyłeś słowo Pana, popełniając to, co złe w Jego oczach?” (2 Sm 12, 9). Niemowlę zmarło, Batszeba jednak pozostała w pałacu jako królowa.
Skrucha grzesznika
Król miał szczerze żałować swego czynu, a owocem jego skruchy jest właśnie Psalm 51, rozpoczynający się od słów: „Zmiłuj się nade mną, Boże, w swojej łaskawości, w ogromie swego miłosierdzia wymaż moją nieprawość! Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego! Uznaję bowiem moją nieprawość, a grzech mój mam zawsze przed sobą” (Ps 51, 3-5). Bardzo wyraźnie rysuje się w tych słowach nie tylko wyznanie winy, lecz także prośba o przebaczenie. Psalmista odwołuje się tu do Bożego miłosierdzia (hebr. rahamim). Termin ten w pierwotnym znaczeniu wskazuje na „wnętrzności” czy „łono”. Stąd można wysnuć konkluzję, że pokutujący grzesznik prosi Boga o uznanie go za syna. Pośrednio można widzieć tu nawiązanie do pięknego zwyczaju obowiązującego w dawnym Izraelu: po narodzinach dziecka ojciec uroczyście sadzał niemowlę na swoje kolana, uznając w ten sposób swe ojcostwo (por. Rdz 30, 3; 48, 12; Ps 2, 7).
Ciekawą myśl teologiczną zawiera wyznanie: „Tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem i uczyniłem, co złe jest w Twych oczach, tak że się okazujesz sprawiedliwy w swym wyroku i prawy w swoim osądzie” (Ps 51, 6). Oczywiste jest, że Dawid zgrzeszył przede wszystkim przeciw Batszebie, którą uwiódł, a jeszcze bardziej przeciw jej mężowi, Uriaszowi, na którego sprowadził śmierć. Stwierdzenie „tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem” wyraża przekonanie starożytnych Izraelitów, że każdy grzech jest skierowany przeciw Bogu i Jego miłości; zaburza bowiem więź między Stwórcą a człowiekiem, nadwyręża ją, a niekiedy zrywa całkowicie. Prawdę tę przejęło także chrześcijaństwo.

W historii egzegezy niekiedy źródłem nieporozumień stało się stwierdzenie psalmisty: „Oto zrodzony jestem w przewinieniu i w grzechu poczęła mnie matka” (Ps 51, 7). Byli egzegeci, którzy dopatrywali się tu grzechu matki, którego konsekwencje miały dotknąć potomstwo. Kontekst jednak wskazuje wyraźnie, że chodzi o osobisty grzech psalmisty, a także o skłonność do zła, która towarzyszy człowiekowi przez całe życie.
Oczyszczenie
Autor psalmu prosi Boga o pokropienie go hizopem, aby mógł stać się czysty. Jest to nawiązanie do starożytnej praktyki rytualnego kropienia tą rośliną na znak oczyszczenia. Dla przykładu przewidywał ją rytuał oczyszczenia z trądu (Kpł 14, 3-9). Tego typu zewnętrzne znaki były wyrazem przekonania, że Bóg rzeczywiście dokonuje obmycia grzesznika z jego win. Podobne przekonanie żywili Babilończycy, którzy prosili swych bogów, by pokruszyli tablice, na których wypisane były ich grzechy. Oczywiście prośba „obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję!” przywołuje obietnicę Boga daną Izraelowi przez Izajasza: „Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna” (Iz 1, 18).
Z punktu widzenia egzystencjalnego niezwykle ważne jest to, iż modlący się prosi nie tylko o zmazanie winy (Ps 51, 3.4.9.11), lecz także o przemianę serca i ducha: „Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i odnów w mojej piersi ducha niezwyciężonego!” (Ps 51, 12). Tylko dzięki takiej odmianie będzie mógł w przyszłości unikać grzechu. Nowe serce i nowy duch będą darem Boga przy zawarciu nowego przymierza (Jr 31, 31-34). Czynność stwarzania właściwa jest tylko Bogu. Użyty przez psalmistę czasownik „bara” (stwarzać) pojawia się w pierwszym zdaniu Biblii. Żaden ludzki wysiłek ani staranie nie są w stanie odmienić ludzkiego serca. „Serce nowe” może być tylko suwerennym darem Boga.
Nadzieja i radość
Kolejna prośba psalmisty dotyczy radości ze zbawienia. Przebaczenie grzechów otrzymane od Boga rodzi radość. I tu uwyraźnia się niezwykła różnica między rozwiązywaniem kwestii grzechu wraz z Bogiem a samotnym rozważaniem swych win. Analiza własnych grzechów na sposób czysto ludzki prowadzi do smutku i zgorzknienia. Dostrzeganie grzechów w perspektywie Bożego miłosierdzia rodzi nadzieję i przywraca radość.
W całym psalmie można odnaleźć wiele aspektów, które pojawią się jako zasadnicze w ustanowionym przez Chrystusa sakramencie pojednania. Utwór stanowi wynik refleksji analogicznej do osobistego rachunku sumienia i spojrzenia w swoje wnętrze w świetle Bożego Prawa. Mamy tu wyrażoną ogromną skruchę grzesznika i wyraźne wyznanie win. Z wielu wierszy przebija żal z powodu uczynionego zła i chęć jego naprawy. Pojawia się wreszcie motyw radości, która jest owocem uzyskanego przebaczenia.

Dziecko Dawida i Batszeby umiera,
Julius Schnorr von Carolsfeld, Die
Bibel in Bildern, Leipzig 1860, il. 103,
drzeworyt

INTERNET ARCHIVE