O. OSKAR MACIACZYK OFM

Wrocław

Najbardziej znani

Postanowiłem napisać felieton na cześć moich braci w powołaniu kapłańskim oraz sióstr i braci w powołaniu zakonnym, którzy sprawiają, że każdego dnia dokonuje się event godny uwagi odbiorców mediów. Z jednej strony, nie zależy im, by nagłaśniać to, co przez realizację ich powołania się dzieje, a z drugiej – ich malutkie, codzienne dzieła nie stają się viralem, czyli nie rozprzestrzeniają się w cyberprzestrzeni tak szybko jak wielkie, często jednorazowe wydarzenia.
Trzeba przyznać, że są takie osoby zakonne oraz księża diecezjalni, którzy bywają nazywani celebrytami. Ich twarze pojawiają się w telewizji. Mają wielu subskrybentów i obserwatorów swoich kanałów w mediach społecznościowych. „Cóż – powiedzą niektórzy – nie ma cię w internecie, nie istniejesz”. Coś w tym jest, bo przecież w cyberprzestrzeni funkcjonuje ogromna część naszego społeczeństwa, a obraz Kościoła kreują treści tam zawarte. Kościół już dawno rozeznał, że w tej sferze życia mają być obecni również duszpasterze.
Internauci nie widzą jednak wszystkiego. Obserwują np. popularnych kaznodziejów internetowych, lecz w Polsce jest ponad 20 tys. prezbiterów, czyli tylu właśnie głosicieli słowa Bożego. Owszem, nie wszyscy wykazują zdolności kaznodziejskie, ale warto wziąć pod uwagę, że wielu księży proboszczów przepowiada słowo Boże w swoich malutkich, często wiejskich parafiach może od 20–30 lat. 52 niedziele w roku, uroczystości, święta, różne okoliczności. Internet nie uwzględnia takiej tajemniczej, duchowej viralności ich wystąpień, ale oni właśnie formują całe pokolenia wspólnot parafialnych.
Efektowne ewangelizacje na stadionach cieszą się ogromnym uznaniem medialnym. Kiedyś widziałem, jak po wystąpieniu znanego ewangelizatora ustawili się w kolejce reporterzy, którzy chcieli o coś dopytać, zrobić zdjęcie, umówić się na prywatny wywiad. Dzisiaj kieruję uwagę na osoby zakonne oraz kapłanów, którzy w swojej codzienności, od dekad wypełniając rutynowe obowiązki, tworzą spektakularną codzienność. Siostra zakonna rozpoczyna kolejny dzień pracy w domu dziecka czy w hospicjum, schorowany ksiądz proboszcz gorliwie siada w konfesjonale kilka razy dziennie, odwiedza chorych, wspiera potrzebujących czy jest przy rodzinach konających parafian.
Kochane Siostry Zakonne, kochani Bracia Zakonni, Księża, o których na co dzień tak wiele się nie mówi w mediach, chcemy zobaczyć w Waszej rutynie, w Waszej codzienności niesamowite wydarzenie, większe niż to, o którym głośno się mówi, kiedy jednorazowo rozbłyskują jupitery na stadionie, kiedy ktoś znany przyjechał i zebrało się wielu ludzi. Kimś znanym w swoich parafiach i wspólnotach jesteście Wy. Tu jest coś niezwykłego, tu jest event godny viralu.