Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu
„Czujemy się jako Kościół strażnikami dziedzictwa i pamięci. Kościół przez wieki
opiekował się tą spuścizną. I to nie jest jego własność i bogactwo […], to jest nasze
wspólne bogactwo jako narodu. My pragniemy, by przetrwało ono następne wieki
i wszyscy mogli z niego korzystać”. Te ważne słowa, które wypowiedział abp Józef Kupny
podczas otwarcia Muzeum Archidiecezjalnego, określają sens istnienia takich placówek.
BOŻENA SOBOTA
Wrocław
Madonna pod jodłami, Lucas Cranach starszy,
ok. 1510 r., olej na desce
MUZEUM ARCHIDIECEZJALNE WE WROCŁAWIU
Wobec niszczenia dzieł sztuki sakralnej podczas przebudowy kościołów i zmian wyposażenia, a także po kasacie zakonów (1810), kolejni rządcy diecezji wrocławskiej już od lat 40. XIX w. nakłaniali do poszanowania, inwentaryzowania i opieki nad tą zabytkową substancją. W 1898 r. kard. Georg Kopp powołał w diecezji muzeum kościelne, na czele którego postawił ks. dr. Josepha Jungnitza. Na siedzibę muzeum wybrano piękną, dwunawową późnogotycką salę na piętrze Domu Kapitulnego, wzniesionego w latach 1519–1520. Zebrane i uporządkowane eksponaty, niejednokrotnie o znacznej wartości artystycznej, udostępniono 29 października 1903 r., a Archiwum i Muzeum Diecezjalne wraz z Biblioteką Kapitulną stały się znaczącymi placówkami naukowymi. Następcami Jungnitza byli ks. Alfons Nowack (od 1918) i ks. dr Kurt Engelbert (od 1940). Działania obu wojen światowych zdecydowały o wywiezieniu najcenniejszych zabytków z miasta. Po ostatniej wojnie udało się sprowadzić jedynie ich część, pozostałe uległy zniszczeniu czy rozproszeniu. Budynek archiwalno- muzealny został uszkodzony. Rozpoczęła się odbudowa i trwająca do dziś rewindykacja zbiorów.
Po II wojnie światowej muzeum dla zwiedzających otworzył 16 lipca 1947 r. bp prof. Wincenty Urban, który w latach 1946–1983 pełnił funkcję dyrektora Archiwum i Muzeum Archidiecezjalnego oraz Biblioteki Kapitulnej. Celem stały się odbudowa tych instytucji i dalszy ich rozkwit. Dla powiększających się zbiorów oddano w 1989 r. wyremontowany sąsiedni budynek pokapitulny z 1756 r. przy pl. Katedralnym 16, o co zabiegał kolejny troskliwy dyrektor, ks. dr Józef Pater. W latach 2019–2024 przeprowadzono kompleksową renowację muzeum, czyli budynków średniowiecznego, barokowego i neogotyckiego, oraz przebudowę i rozbudowę zgodnie z dzisiejszymi wymogami dla tego typu obiektów. Ten krótki rys historyczny dowodzi ciągłości wrocławskiego muzeum w charakterze i działalności, a należy ono do najstarszych tego typu w Polsce.
Zbiory
Muzealne zbiory obejmują ponad 6 tys. eksponatów. Zgromadzone zabytki reprezentują sztukę prehistoryczną z epoki neolitu, brązu i żelaza z terenów Śląska; sztukę starożytną (mumie egipskie, tabliczki z pismem klinowym, doskonale zachowane etruskie i greckie naczynia, zabytki starochrześcijańskie); rzeźbę kamienną od XII do XVII w. (fragmenty nagrobków i architektonicznej rzeźby kamiennej, tarcze herbowe); rzeźbę drewnianą z tego samego okresu (nastawy i predelle ołtarzowe, grupa Pięknych Madonn, Piety, krucyfiksy, figury świętych); malarstwo i grafikę (tablicowe i malowane skrzydła ołtarzowe, dzieła Lucasa Cranacha starszego, Michaela Willmanna, Bartłomieja Strobla, Carla Dankwarta, Feliksa A. Schefflera, kolekcja miedziorytów i płyt miedziorytniczych); złotnictwo (naczynia liturgiczne, monstrancje, relikwiarze); tkaniny i artefakty różne (dzwony, skrzynie pancerne, meble, naczynia).
Madonna pod jodłami
Wybitny niemiecki malarz, Lucas Cranach starszy, namalował w Wittenberdze ok. 1510 r. obraz, który zakupił Jan Lindau, kanonik wrocławskiej kapituły katedralnej, z przeznaczeniem do prywatnego kultu. Prawdopodobnym zleceniodawcą był biskup wrocławski Jan V Turzo (†1520). Obraz początkowo wisiał w kaplicy pw. Czternastu Wspomożycieli (dziś św. Jana Ewangelisty) w katedrze. Pod koniec XIX w. przeniesiono go do skarbca. W 1943 r. dla bezpieczeństwa został wywieziony z Wrocławia. Po powrocie wymagał naprawy, dlatego zlecono jego konserwację. Wówczas została wykonana kopia, którą umieszczono w Pałacu Arcybiskupim, a opiekujący się zabytkami ksiądz, który musiał opuścić Polskę, wywiózł oryginał w 1948 r. do Niemiec.
Dopiero w 1961 r. stwierdzono, że pozostawiony obraz jest kopią. Oryginał pojawiał się w latach 70. XX w. na aukcjach dzieł sztuki. Od 1981 r. czynione były starania o odzyskanie tego jednego z najlepszych dzieł mistrza, co udało się dopiero w 2012 r.
Maryja delikatnie sadza Dzieciątko na poduszce i leciutko pochyla się ku Niemu. Jezus przytrzymuje rączkami kiść winogron na swych nóżkach. Z tą intymną sceną o wyciszonym charakterze kontrastuje niepokojący charakter górskiego pejzażu, z jodłami w bliskim planie i widokiem miasta na urwisku w tle. Zadziwia oddanie przez artystę charakteru tkanin ubioru, delikatny modelunek włosów. Często renesansowy malarz posługiwał się symbolem, ukrywając go w realistycznych, codziennych przedmiotach. Welon Maryi to uświęcenie, tajemniczość, skromność, dziewictwo. Kamienny parapet to zapowiedź grobu Jezusa. Winogrona odnoszą się do ofiary Chrystusa, są symbolem Eucharystii, a owoc granatu to zmartwychwstanie, nieśmiertelność, zwycięstwo, potęga. Góra oznacza stałość, drogę do nieba, a zamek na szczycie – niebieskie Jeruzalem. Jodła symbolizuje dumę, królewską urodę, długowieczność, a brzoza – oś świata, życie, początek, wiosnę. Dopełnieniem jest symbolika kolorów; czerwień to królewskość, niebieski – niebo, niewinność.
Tłocznia Chrystusa (Torcular Christi)
Obraz jest fragmentem nastawy ołtarzowej (kwaterą) z kościoła Bożego Ciała we Wrocławiu, namalowanej ok. 1490 r. Na rewersie kwatery mamy scenę Modlitwa w Ogrójcu. Przedstawienia w ołtarzu odnosiły się do męki Chrystusa, zatem tematycznie wiązały się z dedykacją kościoła.
Scena ukazana na złotym tle nie nawiązuje do konkretnego wydarzenia, ale odwoływała się do uczuć; miała pobudzać wiernych do modlitwy, medytacji czy kontemplacji. W kadzi wypełnionej winogronami Chrystus wygniata sok bosymi stopami. Dźwiga na ramieniu wielki krzyż, który Go przygniata i okazuje się być częścią prasy tłoczącej. Krew z ran Jezusa wpada do kadzi i razem z winnym sokiem wypływa specjalnym otworem do kielicha. Według św. Augustyna: „pierwszą kiścią wytłoczoną w tłoczni jest Chrystus”. Symboliczne, czytelne odniesienia do tajemnicy męki Pańskiej, odkupienia i Eucharystii, podczas której za każdym razem uobecnia się ofiara Jezusa, mają wyraźną wymowę teologiczną. Taki typ przedstawienia dewocyjnego pojawiał się na przestrzeni XII–XVII w.
Mumia egipska
Mumia chłopca, ośmio- czy dziewięciolatka, jak wykazały przeprowadzone badania, pochodzi z okresu ptolomejskiego (323–30 p.n.e.), a wykopano ją prawdopodobnie w Memfis. Wiele wskazuje, że zabalsamowany był synem wysoko postawionego urzędnika lub kapłana. Na mumii zachowały się fragmenty bandaży, a także kartonaż. Był to rodzaj skrzyni wykonanej ze sklejanych warstw płótna, którym nadawano antropoidalny kształt. Taki gotowy kartonaż malowano farbami wodnymi, np. były to przedstawienia skarabeuszy czy zaklęcia ochronne.
Tabliczka z pismem klinowym
Z terenów Asyrii (Niniwa) pochodzi eksponowana na wystawie płyta wapienna z fragmentem tekstu ku czci boga Nabu, zapisanym pismem klinowym. Tabliczka jest datowana na okres panowania Assurbanipala (668–626 p.n.e.). Nieopodal w gablocie wystawione są dwie cegły, również z Asyrii, z Kalhu (Nimrud), datowane na okres panowania Salmanassara III (858–824 p.n.e.).
Dyrektor, ks. dr Adam Dereń, i współpracownicy zapraszają do muzeum, gdzie te i inne dzieła sztuki czekają na zwiedzających.

