JAKUB HORBACZ

Oleśnica

Wiara blisko kultury

Żegnamy się z 2023 rokiem – to dobry czas na swoiste résumé, podsumowanie tego, co nas zaintrygowało, rozbawiło, przestraszyło, także w kulturze. Obecnie zauważyć można tendencję do tego, że nowe dzieło kultury: film, piosenka, nawet książka, zostaje w bardzo szybkim czasie zastąpione kolejną nowością, następnym „bestsellerem”. Jest taka dobra praktyka bycia na bieżąco z wydarzeniami kulturalnymi roku oraz przestudiowania wyróżnianych pozycji przez znane gremia. Nie zawsze jednak nowe musi oznaczać jakościowo dobre, sprawdzone, zweryfikowane. Patrząc okiem wiary, czasem dobrze po prostu się zamyślić, popatrzeć w niebo i zastosować się do wezwania: „zatrzymaj się, to przemijanie ma sens” w myśl Zdumienia – pierwszej części poematu Tryptyk rzymski Jana Pawła II. Taka umiejętność nabierania większego dystansu pozwala na bardziej przemyślane bycie w kulturze i wiarę, która się kultury nie boi.
Jeśli się właśnie nad tym zastanowić, to niekiedy, sugerując się obrazami skrajnymi, łatwo zamknąć się w syndromie oblężonej twierdzy. Kultura także wypływa z wiary – o tym za Ojcem Świętym Janem Pawłem II przypominał śp. o. Maciej Zięba OP w książce zatytułowanej Pontyfikat na czasy zamętu. Jan Paweł II wobec wyzwań Kościoła i świata (do której polecam wrócić z dzisiejszej perspektywy). W ostatni dzień grudnia wypada już trzecia rocznica śmierci dominikanina. W tekście programowym dla powstania Instytutu Tertio Millennio, założonego właśnie przez o. Ziębę, czyli w liście apostolskim Jana Pawła II Tertio Millennio Adveniente z 1994 roku, możemy znaleźć motywujące przesłanie: „Powtarza się dziś w świecie sytuacja z ateńskiego Areopagu, na którym przemawiał św. Paweł. Tych areopagów jest dziś wiele i są bardzo różne. Są to wielkie tereny współczesnej cywilizacji i kultury, polityki i ekonomii. Im bardziej Zachód odrywa się od swych chrześcijańskich korzeni, tym bardziej staje się terenem misyjnym, w znaczeniu wielorakich areopagów”.
Takie założenie pomaga odważniej patrzeć na kulturę wbrew jedynie pogoni za nowością, w świadomym szukaniu jakościowych źródeł. Właśnie na tych areopagach kultury szczególnie potrzebne jest nasze chrześcijańskie świadectwo. Podobnie do filozofa i znawcy katolickiej nauki społecznej, jakim był o. Maciej, wypowiadał się także ostatnio bp prof. Michał Janocha, historyk sztuki (w wywiadzie dla tygodnika „Teologia Polityczna Co Tydzień”), że „wiara, która nie potrzebuje kultury, staje się wiarą niepotrzebną”. Na koniec przypomnijmy słowa św. Jana Pawła II, który w związku z powołaniem Papieskiej Rady Kultury pisał: „Synteza kultury i wiary jest wymaganiem nie tylko kultury, lecz także wiary […]. Wiara, która nie staje się kulturą, jest wiarą nie w pełni przyjętą, nie w całości przemyślaną, nie przeżytą wiernie”. Na spokojnie i świadomie, ale z odwagą idźmy na areopagi.