40 LAT OD PAMIĘTNEJ WIZYT Y JANA PAWŁA II WE WROCŁAWIU

Oczami fotoreportera

To jedno z najważniejszych wydarzeń w powojennej historii Wrocławia
zostanie pokazane na wystawie, którą przygotowało Centrum Historii Zajezdnia.
Stanie ona 18 czerwca w miejscu historycznej Mszy św. – na torze wyścigów konnych
położonym na wrocławskich Partynicach. Najważniejszym składnikiem ekspozycji
są zdjęcia pozyskane przez Ośrodek „Pamięć i Przyszłość” od Romualda Sołdka
– fotoreportera, który towarzyszył papieżowi we Wrocławiu.

ADAM PACZEŚNIAK

CH Zajezdnia

Papież Jan Paweł II na Partynicach.
Po jego prawej – abp Henryk Gulbinowicz.
Po lewej – dowódca Żandarmerii Watykańskiej Camillo Cibin.
Wrocław, 21 czerwca 1983 r.

ROMUALD SOŁDEK/OŚRODEK „PAMIĘĆ I PRZYSZŁOŚĆ”

Praca fotografa obsługującego wizyty tak znamienitych gości jak papież Jan Paweł II nie należała do najłatwiejszych. Chociaż – jak pewnie wszyscy wiemy – główny bohater był bardzo wdzięcznym obiektem dla paparazzich i podchodził do pozowania z ogromnym dystansem do siebie.
Jednak proces uzyskiwania zezwoleń, aby znaleźć się blisko głowy Kościoła, umiejętność poruszania się wokół VIP-ów, aby im nie przeszkadzać i nie wchodzić w kadr innym fotoreporterom – to nie lada umiejętność. Pamiętajmy, że to były czasy fotografii analogowej, gdy zdjęć powstawało dużo mniej niż obecnie wykonujemy aparatami cyfrowymi czy smartfonami. Każde ujęcie musiało być przemyślane, odpowiednio skadrowane, prawidłowo ustawiona przesłona i czas. Tym bardziej cenne są zdjęcia wykonane przez wrocławskiego fotografa Romualda Sołdka, dokumentujące pielgrzymkę Jana Pawła II do Wrocławia w czerwcu 1983 r.
Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Wrocławia
Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Wrocławia dla wielu ludzi była ogromnym przeżyciem duchowym.
W czasie gdy dominowały apatia i przygnębienie po zdławieniu „Solidarności” przez W. Jaruzelskiego, przylot papieża Polaka do ojczyzny stał się wydarzeniem dającym społeczeństwu nadzieję na lepsze jutro, na pokonanie komuny i odbudowywało poczucie wspólnoty z milionami podobnie czujących ludzi.
W PRL-owskiej szarej rzeczywistości pielgrzymce towarzyszyły ogromne emocje. Tak tamte chwile wspominał Romuald Sołdek w rozmowie z Michałem Surowcem, historykiem z Centrum Historii Zajezdnia: „Miałem 26 lat – dopiero zaczynałem pracę w mediach i była to pierwsza wielka impreza, w której brałem udział. Nigdy nie widziałem takiego tłumu jak na Partynicach. Tutaj we Wrocławiu byli ludzie z całego Dolnego Śląska.
Te półtora miliona na hipodromie to nie byli tylko mieszkańcy Wrocławia, bo Wrocław nawet tylu nie miał. W pewnym momencie wrzawa, jakieś zamieszanie, dwa białe śmigłowce, które wylądowały.
Następnie było powitanie: przez arcybiskupa Gulbinowicza, wojewodę wrocławskiego Janusza Owczarka i profesora Kaletę [przewodniczącego Miejskiej Rady Narodowej – przyp. A.P.]. Potem papież objechał cały hipodrom w papamobile. Cały czas towarzyszyłem Janowi Pawłowi II.

Oczywiście poza homiliami i mszą, bo nie mógłbym wejść na ołtarz. Byłem jedynym fotoreporterem, który był i na Partyniach, i w Katedrze”.
Partynice – miejsce historycznej Mszy św.
Pierwsi pielgrzymi już od wieczora gromadzili się na partynickim hipodromie. Przez megafony przeplatały się komunikaty o odbieraniu zaginionych dzieci z apelami przypominającymi o godnym zachowaniu, bo przecież Partynice to teraz jedno wielkie miejsce modlitwy. Coś bardzo wyjątkowego było w tym, gdy tor wyścigów konnych spowiła wieczorna mgła, a ktoś przez głośniki zaintonował „Wszystkie nasze dzienne sprawy…”. Podobnie rano, gdy odśpiewano „Kiedy ranne wstają zorze…”. Wczesnym rankiem, jeszcze przed świtem, przez uśpione miasto wrocławianie tłumnie zmierzali w kierunku Partynic. W wielu oknach widniały portrety papieskie, z koszar pozdrawiali pielgrzymów żołnierze, którym dowódcy nie pozwolili uczestniczyć w tej wyjątkowej Mszy św. Wybuch euforii nastąpił, gdy śmigłowiec z Janem Pawłem wylądował na murawie. Wielkim oklaskom i okrzykom „Niech żyje papież” nie było końca. Anegdotycznie przy tym wyglądał falstart entuzjazmu po wylądowaniu helikoptera z przedstawicielami władz partyjnych i wojewódzkich – gdy tylko zorientowano się, kto wysiadł, aplauz momentalnie ucichł. Nastrój powagi, ale i radości ze spotkania udzielał się wszystkim uczestnikom Mszy św. A jej oddziaływanie na ponadmilionowy tłum wykraczało daleko poza wymiar religijny. I starsi, i młodsi trzymali wysoko dłoń z palcami ułożonymi w literę V tak długo, aż brakowało sił, a ręce mdlały z wysiłku. Tak pokrzepiająco działały słowa Jana Pawła II…
Wystawa upamiętniająca to wydarzenie
Wykonane wtedy przez Romualda Sołdka zdjęcia stały się częścią zasobu archiwalnego Ośrodka „Pamięć i Przyszłość” i dzięki temu możemy je od 18 czerwca oglądać na wystawie upamiętniającej ten szczególny wtorek 21 czerwca 1983 r. na wrocławskim torze wyścigów konnych. Na 14 planszach uchwycony został zarówno kontekst historyczny związany z Kościołem w PRL-u, relacjami państwo–Kościół, państwo–społeczeństwo, jak i wiele wątków wrocławskich. Warto zobaczyć wystawę i prezentowane na niej zdjęcia – dla jednych będzie to powrót do wspomnień, dla innych ciekawa lekcja historii.