Mundurowy wedle Pisma

Bezsprzecznie znakiem rozpoznawczym każdego z przedstawicieli
służb
mundurowych jest oryginalny strój, będący również
znakiem
rozpoznawczym pełnionej roli.
Inaczej noszą się strażacy, inaczej służby graniczne i więzienne, policjanci itp.

ANNA RAMBIERT-KWAŚNIEWSKA

Wrocław

Longin Setnik, rzymski pogański żołnierz pochodzący
z Kapadocji, który włócznią przebił bok Jezusa
Chrystusa, a następnie nawrócił się.
Fresk w bazylice św. św. Piotra i Pawła
w Wyszehradzie, Praga

REPRODUKCJA PETR VODICKA/WIKIMEDIA COMMONS LICENCJA CC BY-SA 4.0

Choć we wschodnich prowincjach cesarstwa strażnicy porządku publicznego byli głównie przedstawicielami armii, w starożytnym Rzymie istniały także kohorty miejskie (cohortes urbanae) czy straż pożarna i nocna (cohortes vigilum) – tych drugich rekrutowano ponoć z wyzwoleńców.
Być może również rodzajem takich służb byli publicani, czyli poborcy podatków (chociaż zdecydowanie nie można utożsamiać ich z policją podatkową). Co pozostaje jednak faktem, wspomniani strażnicy porządku nie cieszyli się sympatią wśród mieszkańców (zwłaszcza że wśród Żydów stacjonowali legioniści), co jest oczywistą konsekwencją pełnionej przez nich roli okupanta.
Sami Żydzi posiadali w czasach Nowego Testamentu raczej formacje paramilitarne pokroju zelotów czy sykaryjczyków. Czy w tak osobliwej sytuacji żołnierz mógł zaistnieć w wyobraźni odbiorców tekstów natchnionych jako figura pozytywna? Oczywiście! I wyjątkowo pieczołowicie zadbał o to św. Paweł, wyjaśniając, czym odznaczać się powinien świadek Chrystusa. Znajdujemy w pismach apostoła kilka metafor żołniersko-militarnych, w tym jedną szczególnie rozbudowaną, dedykowaną ekwipunkowi. Cóż więc składa się na Bożą zbroję (Ef 6, 11.13)?
Pas prawdy
Ponieważ jest to pierwszy z wymienionych elementów wyposażenia, nie należy utożsamiać go z pasem trzymającym miecz lub spinającym całą zbroję, ale z rodzajem przepaski przylegającej bezpośrednio do ciała.

Moment przepasywania uznawany jest za najbardziej energiczny, wskazujący na wolę walki i swego rodzaju potwierdzenie chęci jej podjęcia. Pasem Pawłowego żołnierza ma być prawda. Uznaje się, że za Iz 11, 5 należy ją utożsamiać nade wszystko z wiernością i oddaniem.
Pancerz sprawiedliwości
(6, 14; wiary i miłości 1 Tes 5, 8)
Pancerz był metalowym elementem uzbrojenia chroniącym klatkę piersiową, serce i płuca. Wizja pancerza sprawiedliwości wydaje się ukłonem Pawła ku żydowskiemu prawodawstwu z jednej strony, a ku grecko-rzymskiej etyce z drugiej. Nieprzekraczanie Bożych przykazań (może już nie tych 613 wyznaczonych przez faryzeuszów, ale nade wszystko przykazań miłości Boga i bliźniego) vel prawa państwowego pociąga za sobą sprawiedliwość osoby. Cnota ta staje się jakby jej drugim ja i chroni wnętrze przed atakami złego.
Apostoł w 1 Tes 5, 8 za rynsztunek najwłaściwszy wobec nadchodzących rzeczy ostatecznych uznał cnoty teologalne: wiarę, nadzieję i miłość.
O ile wiarę i miłość uznaje za pancerz, nadzieję zbawienia utożsamia z hełmem. Dlaczego? Być może dlatego, że ta właśnie wydawać się mogła najsilniej związana z głową, czyli efektem rozumnego dochodzenia do prawdy o nadchodzącym zbawieniu, które skłania serce i trzewia do wiary i uczynków miłości, stanowiących wspomniany pancerz.

Rzymski żołnierz, centurion (setnik) – dowódca centurii –
z czasów Chrystusa na rycinie z 1905 r.

WIKIMEDIA COMMONS/„LATIN FOR BEGINNERS”

Buty gotowości
Obuwie stanowiło i wciąż stanowi element niezwykle ważki. Bez dobrego obuwia, pokroju caliga w rzymskiej armii, długie przemarsze rujnowałyby możliwości bojowe szeregowych żołnierzy. Obraz jest o tyle zaskakujący, że buty wskazują na gotowość głoszenia Ewangelii o pokoju (Ez 6, 15). Być może umieszczenie go w obrazie typowo militarnym wskazywać ma na jej odbiór, który wymaga podjęcia walki o Prawdę.
Tarcza wiary
Najprawdopodobniej mowa o rzymskiej tarczy – długiej na cztery stopy (ok. 1,7 m) i szerokiej na dwie (ok. 0,9 m), która chroniła całe ciało przed atakami wroga. Przyjęcie za tarczę wiary jest jednoznaczne z wzięciem Chrystusa za Obrońcę całej osoby narażonej na „ogniste pociski Złego”.
Hełm
(nadziei; 1 Tes 5, 8) zbawienia

Umieszczenie hełmu w tym miejscy metafory przydaje obrazowi prawdopodobieństwa. Gdyby bowiem hełm znalazł się po (ważniejszym jednak) mieczu, wówczas – zgodnie z logiką – jego założenie nie byłoby możliwe, ponieważ żołnierz miałby już obie ręce zajęte. Co oznaczać ma ów hełm? Badacze zwykli się kłócić, ale częstym wyjaśnieniem jest pewność wyniku nadchodzącej walki we wspomnianym uzbrojeniu.

Miecz Ducha
Jest to jedyny element rynsztunku, który przenosi akcent z defensywy na ofensywę. Mowa tu o krótkim mieczu służącym do walki w niewielkiej odległości. To nie Duch jest tu mieczem, ale Słowo Boga, które – zgodnie z wizją Iz 11, 4 – wychodzi z ust Mesjasza kierującego jego ostrzem.
Klucz?
Kluczem całego obrazu jest krótka zachęta wprowadzająca tę niezwykłą metaforę: „bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi” (6, 10). Bo żołnierskie przymioty, nie tylko te wspomniane powyżej, których obrazem stają się poszczególne elementy żołnierskiego ekwipunku, są owocem współpracy z Panem, nawet w przestrzeni tak trudnej jak żołnierska posługa. Jeśli siła zasadza się wyłącznie na ludzkiej naturze, stanie się źródłem przemocy –

TYLKO CZERPANIE Z BOŻEJ MOCY
MOŻE DOPROWADZIĆ DO JEJ
UMIEJĘTNEGO WYKORZYSTANIA
DLA SŁUSZNYCH CELÓW,

czyli walki „nie przeciw krwi i ciału, ale przeciw zwierzchności i władzom, przeciw władcom […] świata ciemności” (6, 12). Chyba wyjątkowo jaskrawym i dotkliwym tego obrazem jest mężna walka o wolność tocząca się tuż przed naszymi oczyma… zaś walka duchowa? Ta pozostaje naszą codzienną, trudną powinnością.