Wakacje 2005

Modlitwa o beatyfikację Jana Pawła II
Redakcja

Pokój między narodami jest możliwy
List biskupów ukraińskich i polskich

Jubileusze Księdza Kardynała
K. M.

Niech Cię Bóg strzeże i zachowuje
ks. abp Marian Gołębiewski

Reminiscencje kongresowe
Z ks. kard. Henrykiem Gulbinowiczem rozmawia Janusz Dariusz Telejko

"Giovanni Paolo – santo subito!"
Krzysztof Bramorski

Wszysko mogę w Tym, który mnie umacnia
Z ks. Janem Kwasikiem rozmawia Józef Ambroszko

Nowi polscy błogosławieni: ks. Bronisław Markiewicz
Michał Zwierzyna

Nowi polscy błogosławieni: ks. Ignacy Kłopotowski
Krzysztof Myszogląd

Nowi polscy błogosławieni: ks. Władysław Findysz
Krzysztof Salik

Sakrament kapłaństwa – wieczernikowy dar Chrystusa
ks. Wiesław Wenz

Podyplomowe Studia Biblijne




Strona główna

Archiwum

Nowi polscy błogosławieni: ks. Władysław Findysz (1907-1964)
Krzysztof Salik



Dobry Pasterz troszczy się o swoje owce, a nawet – gdy zachodzi potrzeba – oddaje za nie swe życie. Doskonałym wzorem takiego Pasterza jest Jezus Chrystus. Wielu biskupów i kapłanów w swoim posługiwaniu stara się Go naśladować. Do ich grona należy zaliczyć ks. Władysława Findysza, duszpasterza z Nowego Żmigrodu. Jego posługa proboszczowska przypadła w trudnym okresie dwóch systemów totalitarnych: faszystowskiego i komunistycznego, niosących zagrożenia dla wiary i moralności. Stanął on w obronie wartości chrześcijańskich; oddał nawet za nie swą wolność i życie. Wydawać by się mogło, iż przegrał swoją walkę, ale w rzeczywistości była to tylko pozorna porażka. I choć to nazwisko niewiele nam mówi, warto mu się przyjrzeć, po to, by współcześni katolicy uczyli się od niego bezkompromisowości w walce o własne uświęcenie.

Ks. Władysław Findysz urodził się 13 grudnia 1907 r. w Krościenku Niżnym k/Krosna. Po ukończeniu szkoły podstawowej sióstr felicjanek kontynuował naukę w Gimnazjum im. M. Kopernika w Krośnie. Po zdaniu matury wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu, gdzie 19 czerwca 1932 r. Władysław przyjął święcenia kapłańskie. Funkcję wikariusza pełnił w Borysławiu, Drohobyczu, Strzyżowie i Jaśle. W 1941 r. został administratorem, a później proboszczem parafii św. Piotra i Pawła w Nowym Żmigrodzie.

Nie było łatwo pełnić funkcji kapłańskich w czasie działań wojennych. Wojna sprawiła, że wszelkie normy moralne schodziły na drugi plan. Tym trudniej było w czasie wszechogarniającej nienawiści głosić zasady miłości Boga i bliźniego. Ks. Findysz starał się przypominać o Prawie Bożym słowem i czynem. Organizował pomoc materialną dla potrzebujących oraz utrzymywał listowny kontakt z parafianami wywiezionymi na roboty do Rzeszy.

W 1944 r. razem z mieszkańcami Żmigrodu został wysiedlony przez Niemców. Do parafii powrócił w styczniu 1945 r. Żmigród był prawie doszczętnie zniszczony, pozostałości zabudowań splądrowane. Ks. Findysz organizował tam na nowo życie – zarządził ekshumacje grobów, katolickie pogrzeby dla ofiar wojny. Pomagał wszystkim mieszkańcom parafii bez względu na narodowość czy wyznanie. Dzięki niemu wiele rodzin łemkowskich, zagrożonych wysiedleniem w ramach akcji "Wisła", uniknęło bezlitosnego wysiedlenia. Gorliwa działalność duszpasterska – odbudowująca moralnie po zawierusze wojennej parafię i dekanat żmigrodzki oraz przeciwstawiająca się intensywnej, programowej ateizacji – bardzo nie podobała się komunistycznym władzom. W rezultacie Urząd Bezpieczeństwa inwigilował ks. Findysza. Ponadto został on zawieszony w obowiązkach katechety w liceum.

We wrześniu 1963 r. kapłan mocno podupadł na zdrowiu. Przeszedł operację usunięcia tarczycy. Po powrocie do parafii odbywał rekonwalescencję. Równocześnie był przygotowywany do drugiej operacji – usunięcia nowotworu przełyku. Przebywając w Żmigrodzie, pisał listy do swych parafian, w których zachęcał do odnowienia życia religijnego – do praktykowania życia sakramentalnego, zerwania z pijaństwem, zaprzestania gorszących waśni rodzinnych i sąsiedzkich. Wiele listów kierował do osób żyjących w związkach niesakramentalnych, przypominając im o potrzebie pojednania się z Bogiem i Kościołem. Ofiarował wszelką pomoc w zawarciu sakramentalnego małżeństwa. Niektórzy adresaci czuli się dotknięci tym faktem. Donosili na milicję, że proboszcz zmusza ich do praktyk religijnych, że innym zaś ich odmawia.

Na taką właśnie sytuację czekała komunistyczna władza. Ks. Findysz został natychmiast aresztowany, a w jego mieszkaniu zjawili się funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa i dokonali rewizji. Zarzucili mu, że jako proboszcz parafii w Nowym Żmigrodzie zmusza niektórych obywateli do wykonywania praktyk i obrzędów religijnych, łamiąc tym artykuł 3 dekretu z 1949 r. o ochronie wolności sumienia i wyznania.

Mimo złego stanu zdrowia skazano go na dwa i pół roku więzienia. Został oszkalowany i zniesławiony na łamach ogólnopolskiej prasy. Odbył karę w zakładach karnych na Zamku w Rzeszowie i w więzieniu w Krakowie. Na ponawiane prośby o umożliwienie poddania się ratującej życie operacji odpowiedź prokuratury i sądu była wciąż odmowna. Wskutek uniemożliwienia leczenia oraz znęcania się fizycznego i psychicznego jego stan zdrowia drastycznie się pogorszył, do tego stopnia, że został warunkowo zwolniony z więzienia w stanie skrajnego wycieńczenia. Lekarze stwierdzili, że operacja ze względu na bardzo zaawansowany stan choroby nowotworowej i wycieńczenie organizmu jest już niemożliwa. Po kilku miesiącach pobytu w Nowym Żmigrodzie 21 sierpnia 1964 r. ks. Findysz zmarł. Pogrzeb stał się wielką publiczną manifestacją. Nikt nie miał wątpliwości, że został zamęczony przez ówczesne władze.

Pamięć o ks. Findyszu i jego świętym życiu trwała i wciąż trwa u tych, którzy kiedykolwiek się z nim zetknęli. Dlatego 27 czerwca 2000 r. ordynariusz Diecezji Rzeszowskiej ks. bp Kazimierz Górny powołał specjalną komisję oraz trybunał do zbadania życia, świętości i męczeństwa Sługi Bożego. Zebrano dokumentację i wysłuchano świadków. Akta procesu beatyfikacyjnego na szczeblu diecezjalnym zostały przesłane 18 października 2002 r. do Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie. Podczas rzymskiego etapu procesu beatyfikacyjnego konsultorzy teologowie, a następnie kardynałowie i biskupi członkowie kongregacji uznali, że ks. Władysław Findysz został aresztowa ny i skazany za głoszenie Ewangelii, a pobyt w więzieniu i doznane tam cierpienia fizyczne i duchowe doprowadziły do jego śmierci. Dlatego należy uznać go za męczennika za wiarę. Taki też wniosek został przedstawiony Janowi Pawłowi II i przez niego zaaprobowany. 20 grudnia 2004 r. w obecności Ojca Świętego został opublikowany dekret kongregacji uznający ks. Findysza męczennikiem za wiarę. Jego sprawa jest pierwszym zakończonym procesem beatyfikacyjnym przeprowadzonym przez powstałą w 1992 r. diecezję rzeszowską, a także pierwszym stwierdzonym oficjalnie przez Kościół męczeństwem ofiary systemu komunistycznego w Polsce.